Urząd Miasta Zielona Góra Biuletyn Informacji Publicznej
Urząd Miasta Zielona Góra
ul. Podgórna 22
65-424 Zielona Góra
e-mail:

tel.: 68 45 64 100
fax: 68 45 64 155
Newsletter
Uruchom Czytanie Strony
sobota, 4 lutego 2012 r.

Aktualności

Dodano: 2010-08-30 Autor: Ewa Duma
Autor: Ewa Duma
Na zielonogórskim deptaku, u zbiegu ulic Kupieckiej i Żeromskiego z al. Niepodległości od dziś można podziwiać ponad dwumetrową postać Bachusa. Rzeźba z brązu wypełniła miejsce, na którym przed laty stał tzw. "Grzybek".  
27 sierpnia 2010 roku, tuż przed godziną dwunastą osadzono na cokole rzeźbę Bachusa. Postać jest odwrócona w stronę ulicy al. Niepodległości a za jej plecami możemy podziwiać barwne, odrestaurowane kamienice. Siedzący na beczce, uśmiechnięty Bachus jest odlany z brązu i  waży ok. 600 kilogramów. Postument, na którym osadzono rzeźbę, jest dwustopniowy i wysoki na około półtora metra.
 
Jaką rangę miało to wydarzenie, mógł zaświadczyć tłum osób przyglądających się operacji osadzenia pomnika. Wśród nich m. in. byli: pracownicy Urzędu Miasta Zielona Góra, Dyrektor Muzeum Ziemi Lubuskiej Andrzej Toczewski, Dyrektor Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków Wojciech Eckert, bard Maciej Wróblewski, szambelan Zdzisław Piotrowski, przechodnie oraz wielu reporterów i dziennikarzy.
 
Tłum zaczął się gromadzić około godziny dziesiątej. Chwilę później przyjechali z ponad półtonową figurą artyści-rzeźbiarze Jacek Gruszecki i Robert Dyrcz. Okazało się, że będzie potrzebny do operacji jakiś podnośnik. Zanim jednak rzeźba stanęła na właściwym miejscu trzeba było precyzyjnie zaplanować, jak ją wyciągnąć z mercedesa i postawić pionowo na postumencie.
 
W końcu dziesięciu silnych panów zaparło się i dosłownie na rękach wyniosło z samochodu „Boga Winorośli” i położyło u stóp cokołu. Jedna z dziennikarek miała ochotę na fotkę w pozycji leżącej tuż przy Bachusie, ale szybko się wycofała. Jak powiedziała nie chciała robić zamieszania. Po czym szyję rzeźby obwiązano pasem parcianym zaczepiono do podnośnika przegubowego. I wszyscy obserwujący akcję wstrzymali oddech, trzymając kciuki za powodzenie. Tylko fotoreporterzy i operatorzy kamer nie zaprzestali swojej pracy. Do otworu na cokole wlano beton i rozpoczęła się trudna akcja podnoszenia rzeźby. „Trzeba więcej ludzi, bo się przekręci” - podpowiadał Wojciech Eckert. Operator podnośnika delikatnie opuścił rzeźbę i metalowa rura trafiła do właściwego otworu. Gdy rzeźba stanęła, wszyscy odetchnęli z ulgą i rozległy się oklaski a także niejednej osobie zakręciła się łza w oku. Wszak to historyczna chwila.
 
Kilka osób od razu zrobiło sobie fotki, wiele osób wyraziło opinię więcej niż pozytywną. Spodobało się! Jeszcze tylko porządkowanie terenu wokół, montaż reflektorów podświetlających rzeźbę i można oficjalnie odsłaniać dzieło krakowskich artystów. „Nasze Miasto pięknieje" - słychać było rozemocjonowane głosy - "Nie możemy się doczekać, kiedy będą gotowe Bachusiki”.
 
Szkoda tylko, że deszcz nie pozwolił na delektowanie się nowym widokiem deptaka…, ale za kilka minut znów zaświeciło słońce. Wszak Bachus zostaje na wieczność.
 
Uroczyste odsłonięcie pomnika odbędzie się w czwartek, 2 września 2010 roku, o godzinie 16:00. Serdecznie zapraszam.
« powrót