Zielonogórski deptak ponownie stał się miejscem świętowania „Powrotu Zielonej Góry do Macierzy. Z okazji 81. rocznicy przed sceną pojawili się pionierzy, władze samorządowe, młodzież i mieszkańcy miasta, oddając hołd tym, którzy w 1945 roku budowali polską tożsamość miasta.
Uroczystość otworzył prezydent Marcin Pabierowski, przypominając, że za oficjalną rocznicą kryje się ludzki wysiłek i początek nowej ery: – Wyobraźmy sobie Zieloną Górę wiosną 1945r. Wszystko trzeba było zaczynać od początku. Nasi pionierzy ożywiali gospodarkę, uruchamiali pierwsze szkoły, szpitale i instytucje – wskazywał.
Trudne realia pierwszych osadników
O skrajnie ciężkich realiach tamtych dni opowiadała Wanda Skorulska, Prezes Stowarzyszenia Pionierów Zielonej Góry. Wskazała, że administracja startowała w powojennym chaosie, gdy strukturę społeczną budowali m.in. Polacy z Wielkopolski, a 70 proc. tkankę miejską tworzyli dotychczasowi mieszkańcy niemieckiej narodowości i nadal stacjonujące tu radzieckie wojsko.
– Pan Tomasz Sobkowiak to był z krwi i kości Polak i on w Zielonej Górze, jako pierwszy, tworzył te komórkę polskości – wspominała Wanda Skorulska.
Gest pamięci i artystyczny „Pociąg ze Lwowa”
Zwieńczeniem uroczystości było złożenie kwiatów, pod tablicą pamiątkową Tomasza Sobkowiaka. Delegację tworzyli prezydent Marcin Pabierowski, wiceprzewodnicząca rady miasta Joanna Malon, przedstawicielka Stowarzyszenia Pionierów Wanda Skorulska oraz młodzież szkolna.
Obchody zamknął spektakl słowno-muzyczny „Pociąg ze Lwowa” w wykonaniu uczniów z VII LO Zespołu Mistrzostwa Sportowego w Zielonej Górze. Młodzi artyści odegrali scenki z życia przedwojennych lwowian, którzy to zaraz po wojennej zawierusze z przysłowiową „jedną walizką”, zasiedlali powojenną Zieloną Górę.
(kg)













