Coś, co zaczęło się jako młodzieńcza przygoda, stało się sposobem na życie. Mariusz Malinowski, Maciej Pelczyński, Wojciech Góralski w 2015 r. byli studentami Uniwersytetu Zielonogórskiego, zdobywali dziennikarskie szlify w Radiu Index. I pod patronatem rozgłośni wybrali się starym Volkswagenem w podróż dookoła świata.
Po powrocie z wyprawy, w której towarzyszył im Łukasz Kot, opowiadali o wrażeniach z wyprawy w studenckim klubie Wyspa. – Marzył nam się wtedy festiwal podróżniczy, taki z prawdziwego zdarzenia, najlepiej pod palami. I oto dziś w otoczeniu egzotycznych drzew witam gości Ogólnopolskiego Festiwalu Podróżniczego Zielone Globy. Warto było marzyć! – mówił Maciej Malinowski, otwierając sobotnie wydarzenie w zielonogórskiej Palmiarni i na terenach do niej przyległych.
Dla każdego coś…
Malinowski na co dzień prowadzi biuro turystyczne, napisał kilka książek podróżniczych. Wspólnie z Góralskim i Pelczyńskim działają w Fundacji Green Sky, która wraz z Centrum Przyrodniczym w Zielonej Górze zorganizowała tegoroczną edycję Zielonych Globów.
Wokół Palmiarni stanęły foodtrucki, pojazdy obieżyświatów, strefy z konkursami, warsztatami plastycznymi, alpaki, stoiska zielonogórskich firm, instytucji i lubuskich gmin. Dzieci spędzały czas na wielkim placu zabaw. Każdy mógł skosztować lokalnych smakołyków, spróbować gry w golfa, nauki języka hiszpańskiego, zobaczyć sprzęt do nurkowania, oferty biur podróży i wziąć udział w losowaniu nagrody – weekendowego pobytu w luksusowym apartamencie.
Najwięcej głosów na niestrudzonego kolarza
Ze sceny w Palmiarni płynęły barwne opowieści obieżyświatów. – Słuchając ich, każdemu chyba przemknie myśl, by także zdobyć się na podobną eskapadę. Większość z nas w końcu zostaje jednak w domu, myśląc sobie „może kiedyś…”. Pamiętam, że przed swoją premierową wyprawą na Rajd Dakar też tak rozważałam – przyznała Joanna Zientarska, znana dziennikarka motoryzacyjna i jedna z prelegentek Zielonych Globów.
Przed nią na scenie wrażeniami z niesamowitych przygód dzielili się: Grzegorz Kłak, niewidomy zdobywca Korony Gór Polski i jego przewodniczka na szlakach, a na co dzień żona Magdalena Koniecka; Anna Żak, która samotnie objechała motorem Afrykę; muzyk i pasjonat Chin Michał Szulim; Aga Jess-Wrzosek i Bartek Wrzosek, którzy kultowym Volkswagenem T2 z 1972 r. przemierzają świat. – Nikt tak naprawdę nie wie, jaki przebieg ma nasz „ogórek”, bo co 100 tysięcy km licznik się zeruje, ale umiemy się nim opiekować, stąd w każdej kolejnej drodze jest w coraz lepszym stanie – zapewniali.
Największą sympatię w głosowaniu widzów i najcięższą statuetkę Zielonych Globów zdobył jednak Zielonogórzanin Krzysztof Fechner, na co dzień kierowca autobusu MZK, znany z uczestnictwa w morderczych maratonach rowerowych w USA i Indiach, łamacz barier ludzkiej wytrzymałości, ambasador akcji Rowerowa Stolica Polski. – Na azjatyckich ulicach było o wiele niebezpieczniej niż w Ameryce. Nieustanny ruch, do tego skrajne upały, które odbierały mi przytomność, tymczasem w Stanach przez 500 km czasami było zupełnie pusto i nic się nie działo – wspominał.
Spotkamy się za znów za rok
– 80 proc. Polaków interesuje się podróżami, marzy o nich lub planuje swoje wakacje. Właśnie dla nich był ten festiwal. Chcieliśmy bawić, inspirować, kusić smakami. Mieliśmy gości z niemal całej Polski. I już myślimy o przyszłorocznej edycji Festiwalu – podsumował Maciej Malinowski.
(at)
Festiwal Zielone Globy odbył się pod patronatem prezydenta Zielonej Góry Marcina Pabierowskiego oraz marszałka woj. lubuskiego Sebastiana Ciemnoczołowskiego.

Galeria Władysława Czulaka z Zielonych Globów






















