
Mamy się czym chwalić! Zielona Góra produkuje bąbelki już od 200 lat. I nie ma zamiaru przestać!
“Świętujemy 200 lat zielonogórskiego wina musującego!”. Pod takim hasłem odbędą się tegoroczne Dni Otwartych Piwnic Winiarskich.
Dokładnie 200 lat temu, w 1826 r., w Zielonej Górze powstała pierwsza poza Francją wytwórnia win musujących. To rocznica, której może nam zazdrościć cała winiarska Europa. Więcej o tej historii sprzed dwóch wieków przeczytacie w tekście historycznym na str. 7 w “Czasie Zielonej Góry”.
Tradycje kontynuują współcześni lubuscy winiarze. Wielu z nich produkuje “musiaki”, bo tak czasem w Polsce mówi się na wino musujące. W Lubuskim powstaje najwięcej takich trunków w Polsce, a małym zagłębiem polskich win musujących jest Krosno Odrzańskie i okolice. Od kilku lat w lipcu odbywa się tam festiwal dedykowany musiakom.
Rocznicowych elementów w programie Dni Otwartych Piwnic Winiarskich będzie wiele. Przez trzy dni po piwnicach chodzić będzie pięcioro aktorów ucharakteryzowanych na winiarzy i Zielonogórzan sprzed 200 lat. Będzie można spotkać m.in. trzech założycieli pierwszej wytwórni wina musującego Förstera, Gremplera i Häuslera.
Kto przyjdzie do piwnicy w domku winiarskim Augusta Gremplera w Palmiarni, będzie mógł otrzymać pamiątkową pocztówkę z okolicznościową pieczątką. Do rocznicy nawiązuje też artystyczny plakat Dni Otwartych Piwnic Winiarskich. Widać na nim m.in. jubileuszową butelkę sprzed 100 lat, a także historyczny domek na Wzgórzu Winnym.
Sporo o historii zielonogórskich musiaków usłyszymy też w piwnicy przy ul. Wodnej 32, gdzie gospodarzem jest Krzysztof Fedorowicz z Winnicy Miłosz. Winiarz pokaże, jak produkowane jest wino musujące marki Grempler Sekt.
(szp)

