Fot. UM Zielona Góra

Zielonogórzanie po raz kolejny pokazali, że mają wielkie serca. Tradycyjnie stanęli murem za pomaganiem najmłodszym.

– Nie zabrakło wzruszeń, łez w oczach, było też mnóstwo uśmiechu, żartów i humorystycznych momentów, które na długo zostają w pamięci – wspomina Radosław Brodzi, szef zielonogórskiego sztabu WOŚP. – Dziękujemy każdemu z was – wolontariuszom, darczyńcom, sponsorom, mieszkańcom, firmom, artystom, wszystkim, którzy byli z nami w niedzielę. Dzięki Wam znów mogliśmy powiedzieć: razem jesteśmy w stanie zrobić więcej.

Liczenie pieniędzy nadal trwa. W Zielonej Górze udało się zebrać ponad 600 tys. złotych. Teraz trwa zamykanie systemu wpłat elektronicznych. Finał za nami, ale WOŚP wciąż można wesprzeć. – E-skarbonki założone przez wolontariuszy można zasilać jeszcze dziś do północy. Są z automatu przypisane do naszego sztabu – mówi Radosław Brodzik. – Ponadto do połowy lutego będą trwały licytacje na Allegro.

Czyżby szykował się nowy rekord? Trzymamy kciuki!

(ah)