Pamiątki towarzyszą Winobraniu od lat i cieszą się dużym zainteresowaniem. W Zielonej Górze przygotowują je głównie lokalni rękodzielnicy – i jest w czym wybierać!

– Z roku na rok zainteresowanie winobraniowymi gadżetami rośnie. Niektóre z nich przygotowywaliśmy z dużym wyprzedzeniem, dbając o to, by podkreślały charakter winiarskiego święta – mówi Hubert Małyszczyk, szef Visit Zielona Góra – Informacji Turystycznej. I dodaje: – Część pamiątek powstała specjalnie z myślą o święcie miasta. To gratka dla kolekcjonerów poszukujących unikatowych gadżetów. Są wśród nich np. znaczki pocztowe, stemple, widokówki, magnesy – najczęściej wybierane przez turystów odwiedzających Zieloną Górę. Przygotowaliśmy kilka wzorów, wszystkie nawiązujące do motywów winiarskich.

W punkcie Informacji Turystycznej Visit Zielona Góra przy ul. Stary Rynek 1 (ratusz) można kupić także winobraniowe torby i koszulki. – Oferujemy również wyjątkowe szkło artystyczne. Jedna z zaprzyjaźnionych rękodzielniczek pozyskuje z restauracji niepotrzebne butelki i daje im drugie życie, przetapiając w piękne ozdoby i pamiątki – podkreśla Małyszczyk. Większość produktów przygotowują lubuscy twórcy i artyści.

Miłośnicy słodkości także znajdą coś dla siebie – m.in. wyśmienite pierniki czy inne lokalne przysmaki.

– Niełatwo zaspokoić wszystkie oczekiwania. Zawsze pojawi się jakaś nietypowa prośba. Żartujemy czasem, że produktem, którego od lat nie możemy wprowadzić do oferty, jest kula śnieżna – przyznaje z uśmiechem Małyszczyk. Zespół chce przygotować ją dopracowaną do ostatniego szczegółu, dlatego projekt wciąż czeka na realizację. Co ciekawe, kula śnieżna okazuje się pamiątką uniwersalną – poszukiwaną nie tylko zimą i przed świętami, ale przez cały rok.

W ofercie pojawiają się również niszowe i unikatowe produkty, takie jak herbata z oksydowanych liści winorośli, która ma właściwości przeciwstarzeniowe.

(rk)

- Jedna z zaprzyjaźnionych rękodzielniczek pozyskuje z restauracji niepotrzebne butelki i daje im drugie życie, przetapiając w piękne ozdoby i pamiątki - mówi Hubert Małyszczyk

Fot. Władysław Czulak / – Jedna z zaprzyjaźnionych rękodzielniczek pozyskuje z restauracji niepotrzebne butelki i daje im drugie życie, przetapiając w piękne ozdoby i pamiątki – mówi Hubert Małyszczyk