Zielona Góra oficjalnie wkroczyła w magiczny czas Bożego Narodzenia. Prezydent Marcin Pabierowski razem z mieszkańcami wspólnie odliczał: „trzy… dwa… jeden…” i w jednej chwili rozbłysła wielka choinka na Starym Rynku przy ratuszu, a zaraz po niej wszystkie świąteczne iluminacje w centrum – girlandy na latarniach, świetlne fontanny, migoczące gwiazdy i tysiące ciepłych lampek oplatających drzewa.

Miasto wygląda bajkowo. Złote i białe światełka odbijają się w mokrym bruku, co potęguje wrażenie świetlistości. – Teraz już naprawdę czuć święta – słychać było wokół. Wiele osób przyznawało, że właśnie te wspólne chwile i blask iluminacji najbardziej wprowadzają w bożonarodzeniowy nastrój. Brakuje tylko jednego – białego puchu. – Śnieg by wszystko dopełnił – uśmiechała się pani Anna, która przyszła z wnukami. – Wtedy Zielona Góra byłaby jak z pocztówki.

– Dziękuję za Waszą obecność, za wspólne zdjęcia, za ciepłe słowa i za to, że potraficie tworzyć tak niezwykłą atmosferę – mówił prezydent Marcin Pabierowski. – To Wy sprawiliście, że ten wieczór był tak wyjątkowy.

Łukasz Kozakiewicz z 9-letnim synem Filipem na wspólne rozświetlanie miasta wybrali się po raz pierwszy. – Świetna atmosfera! – kwituje pan Łukasz i chwyta za telefon, by uwiecznić wokalne popisy Studia Piosenki Erato. – Na scenie na deptaku rozbrzmiewają kolędy i pastorałki w wykonaniu lokalnych artystów, którzy swoje umiejętności szlifują w Zielonogórskim Ośrodku Kultury – zachęcała do wspólnego śpiewania Agata Miedzińska, dyrektor instytucji, zapraszając jednocześnie na kolejne wspólne chwile – podczas bożonarodzeniowego jarmarku i miejskiej wigilii.

W koszach czekały na uczestników wydarzenia słodkości. Każdy chętny mógł też założyć czerwoną czapkę Mikołaja – na Starym Rynku szybko zrobiło się ich całe morze. To był wieczór pełen ciepła, mimo chłodu grudnia.

W centrum wydarzenia znalazła się główna bohaterka – miejska choinka. To około 12-metrowy świerk, który przyjechał do nas z Nadleśnictwa Babimost. – Już po raz dziewiąty leśnicy sprawili zielonogórzanom prezent w postaci świątecznego drzewka. Jest nam niezwykle miło kultywować tę piękną tradycję – mówił Rafał Ozimiński, zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Trzeba przyznać, że leśnicy spisali się na medal, bo choinka jest wyjątkowo okazała, gęsta i rozłożysta. Świątecznej atmosfery dopełniła obecność ulubieńca zielonogórzan – Bachusa. Tym razem w stroju… Mikołaja! – Wesołych Świąt! – wołał ze sceny.

Teraz pozostaje tylko trzymać kciuki za śnieg. Wtedy Zielona Góra naprawdę będzie najpiękniejsza na świecie.

(ah)

Fot. Bartosz Mirosławski