
Fot. Bartosz Mirosławski / Anna Balińska żartuje, że można na nią liczyć, nie tylko w księgowości: – Jak trzeba to prezydenta też bym obroniła – zaznacza z uśmiechem.
Na co dzień jest urzędniczką działu finansowego magistratu. Po pracy zostawia skrupulatne liczenie, wskakuje w kimono i wchodzi na matę. Zielonogórzanka Anna Balińska niedawno sięgnęła po Puchar Europy w karate kyokushin.
– Głowa pracuje w obu dziedzinach – zaznacza od razu zdobywczyni Pucharu Europy. Trofeum przywiozła z Bukaresztu, gdzie w pierwszy weekend grudnia odbyły się Mistrzostwa Europy Open oraz Puchar Europy w organizacji IKO. Sama sprawiła sobie świetny prezent na Mikołajki. – Pokonałam wszystkie przeciwniczki, swoje walki wygrywałam jednogłośnie. Poziom zawodów był bardzo wysoki – podkreśla uczestniczka zawodów w kumite, w kategorii poniżej 55 kg. W zawodach brało udział blisko 900 zawodników z całej Europy. To był jej czwarty start w tym roku.
W sportach walki jest dłużej niż w urzędzie. Energii nie brakowało jej od dziecka. Przygodę ze sportem zaczęła od kickboxingu, później było karate, w którym teraz odniosła sukces, ale z dużym zaciekawieniem podchodzi do MMA, w którym również chce się rozwijać, nie rezygnując ze wschodnich sztuk walki. – Toczę taki bój wewnętrzny. Jestem w karate, ale podobają mi się nowe rzeczy, bo też chcę stawiać kolejne kroki naprzód. Moja córka też tak ma. Ona również uprawia sport. Pod moim okiem trenuje karate, a ponadto chodzi na zajęcia z akrobatyki – dodaje karateczka, która chciałaby też szerzej dzielić się swoją wiedzą ze sportów walki. Planuje założyć klub w mieście, w którym szkoliłaby dzieci.
Naszej rozmowie przysłuchują się koleżanki z pracy. Balińską określają jako bardzo skupioną na pracy. – Czasami nie ma nawet z nią kontaktu, tak potrafi się zatopić w to liczenie – mówią zgodnie Krysia i Lidka i żartując, że z taką zawodniczką czują się w jednym pokoju bardzo bezpiecznie. – Umysł ścisły przydaje się też na macie, chodzi o strategię – podkreśla zawodniczka, która kolejny start ma zaplanowany tuż po nowym roku, 10 stycznia we Wrocławiu.
(mk)











