Johanna i Franciszek Juchniewiczowie, niemiecko-polskie małżeństwo z Grünbergu, zleciło zaprojektowanie domu architektowi z Karlowych Warów. Przy Wyszyńskiego 14 powstał mały skarb zielonogórskiego modernizmu.

W lutym 1958 r. w poświęconym architekturze piśmie „Miasto” ukazał się reportaż z Zielonej Góry. Warszawski dziennikarz Andrzej Wróblewski pisał: „Otóż co uderza przybysza na pierwszy rzut oka, po szybkim spacerze przez miasto: brak budynków z okresu – z grubsza określając – międzywojennego. Zielona Góra jakby zatrzymała się w rozwoju, albo też została umyślnie zahamowana w okresie końca pierwszej wojny światowej. Nie widać śladu późniejszych inwestycji, poza jednym może domem (zakłady drukarskie przy pl. Lenina). Zarówno styl budynków, jak i ich stan techniczny wskazują, że pochodzą sprzed pierwszej wojny, z przełomu stuleci”.

Ponad sto budynków

Wróblewski, gdyby dziś odwiedził Muzeum Ziemi Lubuskiej, mógłby się zdziwić. Na wystawie „Ku nowoczesności. Oblicza architektury międzywojennej w Zielonej Górze” przedstawiono 85 realizacji, które powstały w latach 1918-1939. Nie ma za to modernistycznego budynku dawnej drukarni przy placu Pocztowym 13, kiedyś Lenina, choć faktycznie stanął w tamtym okresie.

– W latach 20 i 30. w Zielonej Górze się budowało, i to całkiem sporo – mówi Justyna Lubas-Wałęcka z działu sztuki dawnej MZL. Jest kuratorką wystawy wspólnie z prof. Michałem Pszczółkowskim z Instytutu Architektury i Urbanistyki Uniwersytetu Zielonogórskiego. Zachęca, by spojrzeć na wielką mapę miasta, która wisi na ścianie. Rzuca się w oczy od razu po wejściu na salę wystawową. – To powiększony plan Pharusa z 1934 r. Zaznaczyliśmy na nim lokalizację 85 projektów z dwudziestolecia międzywojennego. Wśród nich jest kilka osiedli, m.in. os. Robotnicze, przy ul. Botanicznej, Klonowej czy Głowackiego. Budynków jest więc znacznie ponad sto – mówi Justyna Lubas-Wałęcka.

Wystawa pójściem za ciosem

Zacznijmy jednak od początku. Impulsem do przygotowania wystawy była książka „Mia100 Lubuskie. Tom 1: Zielona Góra” pod redakcją Michała Pszczółkowskiego. Rok temu wydał ją Uniwersytet Zielonogórski. Studenci architektury z koła naukowego Fortezza opisali sto, ich zdaniem najważniejszych, najciekawszych i najbardziej reprezentatywnych zielonogórskich budynków, od najstarszych po te współczesne. Do każdego przedstawili też wizualizację 3D.

„Architektura Zielonej Góry lat 20. i 30. XX to opowieść o przemianach i rozwijającym się dynamicznie mieście. Powstały wówczas nowe osiedla, obiekty użyteczności publicznej oraz budynki mieszkalne, które do dziś zachowują wyraziste ślady ówczesnych poszukiwań artystycznych. Zielonogórskie realizacje tej epoki pokazują, jak w skali jednego miasta można prześledzić ewolucję idei architektonicznych ówczesnej Europy: od bezpiecznych, tradycyjnych form po I wojnie światowej, przez śmiałe eksperymenty ekspresjonizmu i elegancję art déco, aż po nowoczesny, pozbawiony zbędnych ozdób funkcjonalizm lat 30.” – piszą kuratorzy.

Małe przedwojenne miasteczko

Międzywojenna Zielona Góra była ponad pięć razy mniejszym miastem niż dziś. W przededniu wybuchu II wojny światowej niemiecki Grünberg liczył raptem 26 tys. mieszkańców. Każdy nowy budynek czy osiedle były więc bardziej dostrzegalne w tkance miejskiej. Często inne było też ich otoczenie.

„W mozaice miejskiej architektury można dziś odnaleźć ślady wszystkich ówczesnych nurtów: domy z dachami o stromych połaciach i ozdobnymi detalami sąsiadują z kubicznymi bryłami pozbawionymi ornamentu; budynki użyteczności publicznej łączą solidność z nowoczesną formą, a wille opowiadają historie swoich właścicieli – czasem bardziej zachowawcze, czasem śmiało patrzące w przyszłość. Architektura tego okresu w Zielonej Górze to nie tylko zapis stylów, ale też świadectwo aspiracji miasta, które chciało być na czasie, nie tracąc przy tym własnego charakteru” – dodają kuratorzy we wprowadzeniu do wystawy.

Dom Juchniewiczów

Śmiało patrzący w przyszłość był projekt domu Juchniewiczów przy ul. Wyszyńskiego 14, obok skrzyżowania z Anieli Krzywoń. W 1932 r. zaprojektował go Luis Sichert, architekt z Karlowych Warów. Przyjął zlecenie od niemiecko-polskiego małżeństwa, Johanny i Franciszka Juchniewiczów. – Architekt nadał budynkowi formę złożoną z dwóch przenikających się brył o zróżnicowanej wysokości, co przełożyło się na dynamiczny, daleki od monotonii rysunek fasady – tłumaczą kuratorzy. I dodają, że nowoczesnym elementem był zwłaszcza płaski dach z funkcją tarasu. To rzadkość w lokalnym budownictwie, choć zalecał go Le Corbusier w ramach „pięciu punktów nowoczesnej architektury”.

W PRL-u w willi mieściło się Lubuskie Towarzystwo Naukowe, obecnie to siedziba firmy Carbo Holding. W latach 90. dom został przebudowany (nadbudowa piętra naruszyła pierwotne proporcje), ale wciąż widać pierwotną myśl Sicherta. Dopiero stosunkowo niedawno w Zielonej Górze zdano sobie sprawę, że ten położony na uboczu budynek to cenny przykład architektury modernistycznej, który powstał zgodnie z zasadami Bauhausu.

Projekt budowlany domu Juchniewiczów można obejrzeć w gablocie. Jest jednym z dziewięciu projektów udostępnionych na wystawę przez Archiwum Państwowe w Zielonej Górze.

Obok stoi też makieta w skali 1:40, jedna z dwóch takich na wystawie. Wykonał ją Marek Wolski z działu technicznego muzeum. Za materiał posłużyły mu płyty wykończeniowe o różnej grubości i karton. O ile prawdziwą willę można swobodnie podziwiać jedynie od frontu, w muzeum przyjrzymy się jej ze wszystkich stron. – Co ciekawe, projekt miał kilka elementów, których nie uwzględniono podczas budowy. Wzięliśmy to pod uwagę, tworząc makietę – opowiada Justyna Lubas-Wałęcka.

Wystawa „Ku nowoczesności” jest czynna do 4 stycznia 2026 r.

Szymon Płóciennik

Dawną drukarnię, a dziś pustostan przy pl. Pocztowym, pominięto na wystawie celowo. – Uznaliśmy, że jej nie pokażemy, bo nie zachowała się w całości. Oryginalna jest jedna ściana – mówi Justyna Lubas-Wałęcka.

Fot. Szymon Płóciennik / Willa Juchniewiczów przy ul. Wyszyńskiego 14. Widok współczesny.

Fot. Czesław Łuniewicz/ Zbiory Archiwum Państwowego w ZG / Początek lat 70. XX w. W willi przy Wyszyńskiego 14 mieściły się Lubuskie Towarzystwo Kultury i Lubuskie Towarzystwo Naukowe.

Fot. Archiwum Państwowe / Makietę willi w skali 1:40 można oglądać na wystawie w muzeum.

Fot. Czesław Łuniewicz / Zbiory Archiwum Państwowego w ZG / Początek lat 70. XX w. Nieistniejący już taras na dachu willi przy ul. Wyszyńskiego. Na działce w tle obecnie stoi market E.Leclerc.