Dziś w wielu miastach zachodniej Polski, mieszkańcy przeżyli trudny poranek na chodnikach i ulicach. Wyjaśniamy, dlaczego w Zielonej Górze, mimo pracy służb od niedzielnego poranka, chodniki były w wielu miejscach oblodzone.
Działania prewencyjne ZGK rozpoczął już w niedzielę o 6.00 rano. Niestety, intensywny deszcz, który padał od 21.00 aż do świtu, zmył mieszankę piasku i soli. Przy ujemnej temperaturze gruntu (-5°C) natychmiast utworzyła się szklanka.
Skala wyzwania w liczbach
Warto pamiętać, że ZGK dba o bezpieczeństwo na ogromnym obszarze. To ponad 400 km ulic i dróg oraz 380 000 m² chodników. Niemal drugie tyle powierzchni chodników w naszym mieście znajduje się w gestii innych zarządców: właścicieli nieruchomości, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. To na nich spoczywa obowiązek utrzymania tych tras w należytym stanie.
Kontakt do Zakładu Gospodarki Komunalnej w Zielonej Górze bezpośrednio pod numerem telefonu: +48 68 322 91 00. Zanim zadzwonicie do ZGK sprawdźcie, czy chodnik, który wymaga zabezpieczenia jest pod zarządem Waszej wspólnoty lub spółdzielni mieszkaniowej.
Co ZGK robi teraz?
Od 3.00 rano na nogach są dodatkowe brygady. Obecnie w terenie pracuje:
- 13 dużych pługosolarek na głównych jezdniach
- 18 mniejszych pojazdów dedykowanych chodnikom
- ok. 100 pracowników, którzy również ręcznie zabezpieczają przystanki, chodniki i przejścia dla pieszych
Co przed nami?
Choć temperatura gruntu podniosła się do 1°C, prognozy nie dają wytchnienia. Według IMGW trudne warunki utrzymają się do końca tygodnia, a od czwartku spodziewamy się intensywnych opadów śniegu. ZGK pozostaje w stanie podwyższonej gotowości.
Prosimy – zdejmijcie nogę z gazu i zachowajcie szczególną ostrożność na chodnikach. Dbajmy o siebie nawzajem!
(mg)

Fot. UM Zielona Góra











