Wielkanoc łączy pokolenia. Nie wierzycie? Na tydzień przed Świętami słuchaczki Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku umówiły się z przedszkolakami z „Happy Days – Szczęśliwe Dni” na wspólne warsztaty z robienia pisanek.

Wcześniej była już m.in. wspólna sesja zdjęciowa z okazji walentynek. W planach na majówkę są – chyba niełatwe – rozmowy o niepodległości z okazji Dnia Flagi.

– Występy artystyczne, czytanie bajek, integracyjny piknik. Pomysłami możemy wypełnić cały rok akademicki. Bardzo się cieszymy, że niemal wszystkie zielonogórskie przedszkola są otwarte na różne inicjatywy. Do „Happy Days – Szczęśliwe Dni” wybierzemy się niebawem z rewizytą – zapowiedziała Zofia Banaszak, prezeska ZUTW.

Pojedynki na jajka

Twórcza atmosfera przedświątecznych warsztatów pod hasłem „Wielkanoc łączy pokolenia” powiedziała, że współpraca zdecydowanie zasługuje na kontynuację. Zajęcia praktyczne poprzedziły rozmowy. Z czym dzieciom kojarzą się Święta? Jakie tradycje zapamiętały ze swoich domów? I z jakiego powodu honorowe miejsce zajmują pisanki i ogólnie jajka?

Przedszkolaków nie trzeba było dwa razy prosić o odpowiedzi.
– Wielkanoc to jest takie święto, gdzie wszystko się rodzi i budzi. Budzi się przyroda, budzą się zwierzęta.
– Spotykamy się z rodzinami, siadamy przy stole i jemy różne potrawy.
– A my bijemy się jajkami.
Dlaczego akurat jajkami? – Bo to symbol życia.
Skąd to wiesz? – Dziadkowie mi powiedzieli.

Senior pokaże i pomoże

Stasiu, któremu ze świątecznego stołu najbardziej smakują właśnie jajka, zapowiedział, że na Wielkanoc będzie po prostu miły dla mamy. Tosia, szykując niespodziankę dla rodziców, wyjawiła, że pomoże w porządkach i gotowaniu pierogów. Hmm… ale to chyba nie te święta? Nie szkodzi. – Mama lubi, jak pierogi są teraz – zapewniła Tosia, przedstawiając, że na warsztaty przyszła z całą grupą Wilczków. Jej koleżanka Maja obiecała, że przed Wielkanocą posprząta swój pokój i bardzo się cieszyła, że na wyjściowych zajęciach może przygotować ozdobną torebkę na upominki.

Wilczkom, czyli najstarszym dziewczynkom i chłopcom w „Happy Days – Szczęśliwe Dni” pomagały członkinie zespołu Dekoratornia, jednego z wielu działających w ZUTW. – To nie lada sztuka, aby zapanować nad żywiołowością tylu dzieciaczków naraz, ale też duża satysfakcja. Szybko znajdujemy wspólny język. Najpierw wyjaśniamy i pokazujemy, jak zrobić świąteczną ozdobę, a po tym, jeśli trzeba, służymy pomocą. Sama nie mam wnucząt, chętnie więc spotykam się z przedszkolakami w ramach wspólnych projektów naszego Uniwersytetu. I na dzisiejszy warsztat wykonałam wcześniej drobne pamiątki, aby dzieci nie wyszły z zajęć z pustymi rękami – przekazała pani Kalina.

Obie strony zadowolone

Zofia Banaszak: – Nie mam wątpliwości, że nasze spotkania z różnymi grupami przedszkolnymi w Zielonej Górze mają swój sens i procentują. Nam sprawiają radość i ożywiają wspomnienia. Wracamy do czasów, jeśli nie dzieciństwa, to młodości. Może do rodzinnego stołu pełnego najbliższych osób, których czasami już przy nas po prostu nie ma. Dzieci z kolei oswajają się ze starszymi ludźmi. One się nas uczą. Może dzięki wspólnym warsztatom inaczej spojrzą później na seniorkę czy seniora na ulicy. Bo już wiedzą, że można z nami realizować różne pomysły i otworzyć się ze swoimi wszystkimi myślami.

– Naszych podopiecznych nie trzeba dwa razy namawiać na podobne wycieczki. Dzieci bardzo chętnie biorą udział w projektach edukacyjnych, zajęciach z seniorami czy wyjściach do biblioteki. Ja na co dzień zajmuję się czterolatkami, ale tu stawiła się najstarsza grupa, czyli nasza „zerówka” – wyjaśniała Joanna Fleszer.

Andrzej Tomasik

Fot. Władysław Czulak / Wielkanoc łączy pokolenia, czyli przedświąteczne warsztaty ZUTW i przedszkola „Happy Days – Szczęśliwe Dni”

Fot. Władysław Czulak

Fot. Władysław Czulak