Zdarza się, że jak inne pary pokłócą się na szlaku. W przeciwieństwie do wielu facetów Grzegorz musi jednak bardzo uważać wtedy na słowa. Aby nie wyrwało się „no, zostaw mnie!”. Sam nie trafiłby do domu.

Fot. Andrzej Tomasik / Grzegorz Kłak i Magda Koniecka, goście Festiwalu Zielone Globy
Wzrok stracił w wojsku. Przedwcześnie eksplodował ładunek wybuchowy, przy którym się znajdował. Wchodził wtedy w dorosłe życie. Miał 24 lata. – W sekundę wokół mnie zapadła ciemność. Ciężko było się z tym pogodzić – wspomina 54-letni Gorzowianin Grzegorz Kłak. – Postanowiłem jednak powiedzieć swojej niepełnosprawności, że mnie nie pokona.
Lodołamacz
– Grzesiek taki właśnie jest. Potrafi wyjść z każdej opresji i nigdy się nie poddaje. Wśród znajomych ma ksywę „lodołamacz”. Nawet koszulki z takimi napisami dostał – charakteryzuje Magda Koniecka.
Poznali się, gdy Grzegorz był już niewidomy. – Mimo to szedł przez życie śmiało, niczym James Bond – określa Magda. Pobrali się. Na co dzień mieszkają i pracują w Gorzowie. On rocznik 1972, ona 1975. Grzegorz po wypadku, który odebrał mu wzrok, skończył szkołę masażu i prowadzi własny gabinet. Magda jest nauczycielką.
Kij spod Ślęży na Rysach
Dzielą pasję chodzenia po górach. – Ludzie myślą, że robi się to dla widoków. Mnie fascynują odczucia, zapachy, pokonywanie trudności. Inaczej tam oddycham – wyjaśnia Grzegorz.
– Wiedziałam, że gdy tylko mąż dowie się o Koronie Gór Polski, będzie chciał ją zdobyć – przyznaje Magda. Zaczęli od Ślęży. Po drodze mąż poprosił ją o kij, którym będzie się mógł podpierać i lokalizować przeszkody. Z tym samym kijem, zakonserwowanym i ozdobionym blaszkami upamiętniającymi wejścia na kolejne wierzchołki, doszedł aż na Rysy.
– Kij stał się moim znakiem rozpoznawczym i przyjacielem. Pomagał utrzymać równowagę. Ale bez Magdy daleko bym nie zaszedł – przyznaje. – Ja bez chęci i energii Grześka też nie – uzupełnia żona.
Inspirator
Wspólnie nagrali film o swojej drodze do Korony. Na Ogólnopolskich Spotkaniach Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów „Kolosy” rozbili bank, zdobywając nagrody: dziennikarzy, publiczności oraz wyróżnienie jury. Grzegorz stał się pierwszym niewidomym zdobywcą 28 najwyższych szczytów polskich pasm górskich.
Wcześniej zdołał namówić kolegę, by przez kilka minut dał mu pilotować samolot. Skoczył też ze spadochronem. Wypadek zmobilizował go do aktywnego życia, a nagrody na „Kolosach” uświadomiły, że może inspirować innych niewidomych, żeby nie zamykali się w domach.
– Czasami łapię się na tym, że po kilku pochmurnych dniach potrafię narzekać na brak słońca. Myślę wtedy, że mąż nie widział promieni od 30 lat – napomina się jego żona. – Rzeczywiście, sam nie wiem, kiedy to zleciało… – dodaje Grzegorz.
Zaliczyli w tym czasie wiele wspólnych wypraw. On był ich motorem napędowym, ona przewodnikiem. Poza Koroną Gór Polski sięgnęli po Koronę Województwa Lubuskiego, Srebrną Odznakę Górskiej Organizacji Turystycznej, Złotą Odznakę PTTK Turysta Przyrodnik, Złotą Odznakę PTTK Ziemia Gorzowska.
Trener podpowiada, ja uderzam
Grzegorza pasjonuje także golf. Właśnie wrócił z Hiszpanii, gdzie na międzynarodowych zawodach niewidomych graczy zajął czwarte miejsce. – Jestem chyba jedynym niewidomym golfistą w Polsce. Pomaga mi trener. Podpowiada kierunek i siłę uderzenia. Resztę muszę zrobić sam. Przechodzę pełne 18-dołkowe pole golfowe, choć dopiero po dwóch latach treningów zaczynam rozumieć, jak trudna to gra – mówi.
Grzegorz Kłak i Magda Koniecka w sobotę byli gośćmi Festiwalu Zielone Globy, organizowanego przez Fundację Green Sky i Centrum Przyrodnicze w Zielonej Górze. W Palmiarni pokazali swój film „Korona Gór Polski w ciemnościach” i opowiadali m.in. o tym, że w ich życiu nie zawsze bywa, jak w filmie.
Uczestników Festiwalu Grzegorz powitał słowami: – Miło was widzieć!
Andrzej Tomasik
Festiwal Zielone Globy odbywa się pod patronatem prezydenta Zielonej Góry Marcina Pabierowskiego oraz marszałka woj. lubuskiego Sebastiana Ciemnoczołowskiego.

Fot. Władysław Czulak / Festiwal Zielone Globy w Palmiarni

Fot. Władysław Czulak / Festiwal Zielone Globy w Palmiarni

Fot. Władysław Czulak / Festiwal Zielone Globy w Palmiarni

