Zielonogórska radna Krystyna Magdziarek została pełnomocniczką ds. polityki senioralnej w województwie lubuskim. Nominację wręczył jej wojewoda Marek Cebula.
Do jej zadań będzie należało m.in. integrowanie organizacji działających na rzecz osób starszych, koordynowanie regionalnej polityki senioralnej oraz wspieranie inicjatyw i rozwiązań służących poprawie jakości życia seniorów, a także współpraca z Zespołem Ekspertów ds. Polityki Senioralnej przy wojewodzie.
– To funkcja społeczna. – Nie mam biura ani wynagrodzenia – podkreśla nowa pełnomocniczka.
Polityką senioralną interesuje się od kilkunastu lat. – A zaczęło się od zamykania przez NFZ oddziałów geriatrycznych w całej Polsce. Podobne zakusy Fundusz miał w Lubuskiem. Zaczęłam zbierać podpisy, żeby oddział w Torzymiu, jedyny w regionie, przetrwał. Ostatecznie, przy wsparciu wielu, wielu ludzi, udało się go ocalić – opowiada.
– Krystyna potrafi zjednywać sobie ludzi, nie jest konfliktowa, za to jest sprawcza. To silna babka – mówią o niej koledzy z SP nr 13, w której przez wiele lat pracowała.
Pochodzi z Trzciela, niewielkiego miasteczka nad rzeką Obrą, położonego między jeziorami Młyńskim i Wielkim. Między innymi o jego mieszkańcach – ludziach pogranicza przybyłych z różnych stron świata – napisała z siostrą Jolantą książkę „Sercem pisane”. Do Zielonej Góry przyjechała na studia, tu skończyła historię. Pracowała w Świebodzinie w bursie dla dzieci z niepełnosprawnościami, potem krótko w przedszkolu, a następnie przez wiele lat w „trzynastce” przy ulicy Chopina.
W politykę zaangażowała się w 2011 roku. Należała do Nowoczesnej, dziś jest w Koalicji Obywatelskiej. Była działaczką Lubuskiej Rady Seniorów. Od lat związana jest też z Kongresem Kobiet. Ma na koncie wiele akcji na rzecz seniorów, m.in. edukacyjny cykl na temat cyberprzestępczości czy „Czytelnię bez granic”, podczas której seniorzy czytali dzieciom bajki.
Sama też uwielbia czytać. – Przez lata należałam do klubu dyskusyjnego przy Ptasiej – opowiada. – Co ostatnio przeczytałam? „Polki na Montparnassie” Sylwii Zientek. O malarkach, które nie mogły robić kariery w kraju. Najbardziej interesuje mnie historia i kultura okresu międzywojennego. W zasadzie międzywojnie i wojna, do 1945 roku, to mój konik. Ale znam też wszystkie książki Zofii Mąkosy czy Barbary Wysoczańskiej, które są związane z Zieloną Górą.
W wolnym czasie współpracuje ze stowarzyszeniem „Represjonowani przez III Rzeszę”. Lubi podróże i spotkania z przyjaciółmi. – Nie mam ręki do kwiatów, choć je uwielbiam, ale talent do nich ma na szczęście mój mąż. Mnie za to świetnie udaje się uprawa ziół w małym przydomowym ogrodzie. Zamiast róż, wspaniale rośnie mi bazylia – śmieje się.
Kocha Zieloną Górę, zwłaszcza stare miasto. – Chodzę tu na obiady, na kawę z przyjaciółmi, na lody z wnuczką. Często do dawnego „Ermitażu”, historycznej kamienicy przy Placu Pocztowym 16, gdzie dziś mieści się kawiarnia, a kiedyś m.in. słynny zakład krawiecki. Uwielbiam atmosferę starych kamienic.

Zielonogórska radna Krystyna Magdziarek została pełnomocniczką ds. polityki senioralnej w województwie lubuskim. Foto: materiały prasowe

