Kaprysy, emocjonalna huśtawka, manipulacje. W życiu z narcyzem trzeba być gotowym na poświęcenie własnych potrzeb na rzecz potrzeb partnera. Coś ci to mówi? Chyba nie tylko tobie, skoro bilety na „Metamorfozę Narcyza”, nowy spektakl Lubuskiego Teatru, rozchodzą się na pniu.

 – Zaczyna się wspaniale! Na początku związku przeżywamy intensywną miłość i uwielbienie. Narcyz potrafi być uroczy i uwodzicielski, sprawia, że partnerka czuje się wyjątkowa. Ta druga osoba odnosi wrażenie, że jest dla niego całym światem –  opowiada Paweł Kiedrowski, aktor, który wciela się w postać Adama o narcystycznej osobowości.

Punktem wyjścia jest historia Rity, która po rozstaniu próbuje nazwać to, co naprawdę działo się w jej związku. Pojawiają się pojęcia coraz częściej obecne także poza gabinetem terapeutycznym: gaslighting, love bombing, karanie ciszą, idealizacja i dewaluacja, przerzucanie winy, stopniowe podważanie granic. To znany schemat relacji, w której początkowy zachwyt z czasem zamienia się w dezorientację i myśl: „może to jednak ze mną jest coś nie tak”.

Co istotne, sztuka jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami! – Oddaję głos ofiarom i właśnie im dedykuję ten spektakl. Narcyzm to zjawisko nie tak rzadkie, a, moim zdaniem, mocno bagatelizowane – komentuje reżyser Michał Telega.

Skrajne emocje

Spektakl Michała Telegi nawiązuje do obrazu, który w 1937 roku namalował surrealista Salvador Dali, a jednocześnie sięga do znacznie starszej tradycji: od mitu o Narcyzie, przez literaturę, po współczesny teatr. To opowieść o spojrzeniu, które nie widzi drugiego człowieka, tylko szuka własnego odbicia.

– Uwolnić się od narcyza to odzyskać obojętność. Nie odpowiadać na jego bodźce. Nie zasilać go ani miłością, ani nienawiścią. Zrozumieć, że nie ma nad tobą żadnej władzy — bo sam jest tylko chwilowym odbiciem, nietrwałym jak wszystko – tymi słowami zaczyna się wewnętrzny monolog Rity bohaterki spektaklu, w którą wciela się Małgorzata Polak. – To wielkie wyzwanie – mówi aktorka. – Trudno postawić się w sytuacji kompletnego zagubienia i cieszę się, że doświadczam tych emocji w towarzystwie osób, którym ufam.

Traumy nie będzie

– Spektakl jest przestrogą przed wejściem w taką relację. Myślę, że widz bez trudu zlokalizuje „czerwone lampki” – twierdzi Paweł Kiedrowski.

Czy reżyser zafunduje widzom podobne doznania jak niedawny film „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego? – Bierzemy pod lupę zjawisko, ale spektakl będzie do przetrawienia również dla osób, które mają na swoim koncie doświadczenie związku z osobą narcystyczną – kwituje Michał Telega.

Sztuka metaforyzuje zjawisko narcyzmu, przygląda mu się. Natomiast na psychologiczny warsztat takie doświadczenia bierze specjalista. Lubuski Teatr proponuje widzom dwa bezpłatne spotkania performatywne z udziałem psychologa i psychoterapeuty Zbigniewa Piotra Kamrata – w środę i czwartek, 4 i 5 lutego o godz. 17.00 w Teatrze Lalek. Pierwsze spotkanie poruszy psychologiczny aspekt narcyzmu, drugie będzie dotyczyć narcyzmu w sztuce. Po każdym wykładzie odbędzie się dyskusja z twórcami spektaklu.

Muzykę do spektaklu skomponował Daniel Grupa, scenografia i kostiumy są autorstwa Mai Sawickiej, charakteryzację przygotowała Patrycja Srokowska, a inspicjentką oraz choreografką jest Anastasiia Shcherbyna.

(ah)

Fot. Władysław Czulak

Premiera spektaklu „Metamorfoza Narcyza” w Lubuskim Teatrze w piątek, 7 lutego.