
Fot. Bartosz Mirosławski / UM
Fot. Bartosz Mirosławski / UM
W Lubuskim Centrum Winiarstwa w Zaborze spotkali się lubuscy winiarze, a także ich koledzy reprezentujący winnice z całej zachodniej Polski. Wspólnie z władzami Zielonej Góry i województwa lubuskiego zademonstrowali sprzeciw wobec propozycji zmian w nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Ich zdaniem ograniczą działalność polskich winiarzy, a także uniemożliwią reklamowanie winiarskich imprez, takich jak Winobranie czy Dni Otwartych Piwnic Winiarskich. Przedstawili apel środowiska skierowany do parlamentarzystów.
– W Polsce mamy zarejestrowanych 800 plantatorów, w tym 600 producentów wina. Zmiany dotkną szerokiej grupy winiarzy i ich rodzin. Obecnie w kraju mamy około 1200 hektarów winnic. Najwięcej, bo 170, w województwie lubuskim. Nadrabiamy stracone dziesięciolecia i chcemy robić wszystko, by nasze winiarstwo się rozwijało. Nowe przepisy mogą nam to uniemożliwić – mówił Tytus Fokszan z Winnicy Pod Winną Górą, przewodniczący Rady Izby Gospodarczej Lubuskich Winnic.
Marta Goluda-Suchodolska z Winnicy Queen of Wine, wiceprezes Izby Gospodarczej Lubuskich Winnic, tłumaczyła, że winiarze nie chcą promować alkoholu. – Chcemy tylko spokojnie wykonywać swoją pracę. Jeżeli zakaz reklamy zostanie wprowadzony, w całej Polsce około 5 tysięcy winiarzy z rodzinami straci pracę. To spora grupa ludzi, która nie będzie miała jak wykorzystywać swoich plonów, czyli winogron, które zbierają z krzewów. Doprowadzi to do zaniku turystyki w naszych regionach winiarskich i znikanie winiarstwa w Polsce.
“Jesteśmy Winnym Grodem”
Winiarzy wsparły władze Zielonej Góry i województwa lubuskiego. – Chodzi przede wszystkim o to, aby ustawa, która powstaje w Sejmie, nie ograniczała winiarzy i nie wpływała negatywnie na Zieloną Górę. Jesteśmy Winnym Grodem, słyniemy nie tylko w całej Polsce z Winobrania. Winiarstwo to tożsamość miasta, nasze tradycje i historia, ale też gospodarka i miejsca pracy – mówił prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski. Podkreślał, że Winobranie to nie tylko wino, ale również m.in. produkt regionalny, przekaz artystyczny, historyczny i kulturowy.
Zdaniem Marcina Pabierowskiego ustawa powinna umożliwiać samorządom organizację wydarzeń winiarskich. Oprócz Winobrania wymieniał m.in. Dni Otwartych Piwnic Winiarskich czy Lubuski Festiwal Otwartych Piwnic i Winnic. W planach jest też kolejne zielonogórskie święto, czyli Sylwester Winiarski organizowany na przełomie lipca i sierpnia przez Izbę Gospodarczą Lubuskich Winnic.
– Będę bronił Winobrania i tradycji winiarskich Zielonej Góry. Nie możemy dopuścić do tego, żeby ustawa dobiła winiarstwo i wpłynęła negatywnie na nasze miasto – podkreślał prezydent.
LCW od 10 lat przyciąga turystów
Grzegorz Potęga, wicemarszałek województwa lubuskiego, tłumaczył, że konferencja nieprzypadkowo odbywa się w Lubuskim Centrum Winiarstwa w Zaborze, które już od 10 lat przyciąga turystów, winiarzy i pasjonatów z całej Polski. – Są tutaj prowadzone działania edukacyjne, a winiarze mogą realizować swoją pasję i swoją życiową profesję.
Podkreślał, że obecnie na deptaku w Zielonej Górze filmowcy Netfliksa odtwarzają sceny z winobraniowego miasteczka winiarskiego. – Przyjechali do Lubuskiego, bo jednym z naszych głównych produktów turystycznych jest właśnie enoturystyka i wszystko, co się z tym wiąże. To nie tylko wyrób końcowy, czyli wino, ale również ogromna sfera pracy, pasji i zaangażowania całych rodzin – mówił. Wicemarszałek tłumaczył, że samorząd województwa lubuskiego od lat wspiera enoturystykę jako kierunek turystyczny. – Nie wiem, dlaczego mamy być gorsi od Czechów czy Niemców, dlaczego mamy mieć trudniej w mówieniu o pięknym święcie Winobrania, o festiwalach winnic i piwnic, o tym, co dzieje się lokalnie. Mamy przecież festiwal win musujących w Krośnie Odrzańskim i inne propozycje od winiarzy.
“Nie uderzajcie w regionalnych producentów wina”
Łukasz Porycki, członek Zarządu Województwa Lubuskiego: – Drodzy posłowie, jeżeli chcecie walczyć z problemem alkoholu w Polsce, to zacznijcie od sprzedaży małpek. Nie uderzajcie w regionalnych producentów wina, tylko w zachodnie koncerny. Zadaję pytanie: czy będziecie bronić zachodnich koncernów, czy regionalnych producentów, rzemieślników, którzy nie sprzedają swoich produktów po całym świecie, tylko promują lokalnie swoje wyroby.
Porycki podkreślał, że klub poselski Polskiego Stronnictwa Ludowego, we współpracy z winiarzami z całej Polski, zgłosił projekt ustawy uwzględniający postulaty winiarzy.
“Usłyszeliśmy zapewnienia…”
W konferencji wzięli udział także: Maciej Krystowski – prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Winiarzy, Nestor Kościański – prezes Fundacji Trzebnicki Szlak Winnic, Jacek Turnau – pełnomocnik Stowarzyszenia Winnice Pomorza Zachodniego.
Maciej Krystowski: – Nie spodziewaliśmy się takiego obrotu spraw. Od samego początku towarzyszymy dyskusji na temat nowelizacji Ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Byliśmy na niemal wszystkich spotkaniach nadzwyczajnej podkomisji do spraw przeciwdziałania alkoholizmowi. Usłyszeliśmy publicznie zapewnienia ze wszystkich stron, że mamy się nie obawiać, ponieważ nasze racje są zrozumiałe i ten projekt nie będzie wymierzony w polskich winiarzy. Po wakacjach okazało się, że wszystkie poprawki, które zgłosiliśmy, zostały odrzucone. Bardzo nas to zaniepokoiło.
Prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Winiarzy podkreślał, że winiarze nie oczekują żadnego specjalnego traktowania. – Nie chcemy radykalnych zmian. Prosimy jedynie o to, by uwzględnić nasze racje. W konsekwencji ustawa doprowadzi do tego, że piękne wydarzenia winiarskie z tradycjami przestaną faktycznie istnieć. Bo jeśli nie będziemy mogli o nich mówić, to któż przyjdzie na te wydarzenia?
Szymon Płóciennik







