Fot. Bartosz Mirosławski

W Zatoniu powstało interesujące miejsce – Muzeum PRL-u „Nie lubię poniedziałku”. Obok Palmiarni, winnic, czy pięknie odrestaurowanych piwnic winiarskich, to kolejny punkt na mapie miasta, który warto znać!  

Ekspozycja przygotowana jest z lekkim przymrużeniem oka, ale to kawał solidnej historii. Meblościanki, kryształy, słynna pralka Frania, a w części motoryzacyjnej – trabant i motorowery. Jest też prawdziwy hit: salon gier z automatami z epoki.

–  To sentymentalna wycieczka do czasów młodości a dla młodszego pokolenia niesamowita lekcja historii. To właśnie tam widać, jak gigantyczny skok cywilizacyjny wykonała Polska przez ostatnie 40 lat – przekonuje prezydent Marcin Pabierowski, który już zwiedzał muzeum. – Zajrzyjcie tam w wolnej chwili . Gwarantuję, że wyjdziecie z uśmiechem i głową pełną refleksji.

(mg)