Czy babcia i dziadek mają prawo rozpieszczać swoje wnuki? – Ba! Nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek – żartowali seniorzy na spotkaniu z Anną Wojniusz, zielonogórską adwokat. Mieli rację? 

Prawnik mógłby zastosować tu popularny wtręt „to zależy”. Zanim wyjaśnimy, od czego, warto wiedzieć, że zarówno tę kwestię, jak i wiele innych w naszym życiu reguluje polskie prawo.

Powinność kontaktu

Zwykło się mawiać, że babcia (dziadek chyba jednak rzadziej) to najlepsza instytucja opiekuńcza na świecie. Tylko, czy babcie zajmujące się dziećmi swoich dzieci, często wyręczając ich w obowiązkach wychowawczych, wyświadczają w ten sposób grzecznościową przysługę, czy też raczej spełniają swoje powinności? 

Współczesne prawo rodzinne koncentruje się na relacjach między rodzicami a dziećmi, zwłaszcza w sytuacji sporu, kiedy np. dochodzi do sytuacji okołorozwodowej czy też rozstaniowej. Sądy starają się wówczas kierować dobrostanem małoletnich. 

– Tymczasem więź dziadków z wnukami również chroni Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Nie mówmy o tym często, ponieważ w mojej 15-letniej praktyce prawa rodzinnego rzadko się zdarzało, by dziadkowie szukali wsparcia w ochronie swoich relacji z wnukami. Niemniej takie możliwości istnieją – zapewnia Anną Wojniusz.

Dziadkowie mają nie tylko prawo, ale i obowiązek kontaktowania się ze swoimi wnukami. Zapisy kodeksu nie regulują jednak ani częstotliwości, ani też formy kontaktów. I w razie ewentualnego sporu prawnego byłby rozpatrywane indywidualnie, w kontekście np. stanu zdrowia, miejsca zamieszkania, mobilności. 

Co, jeśli dziadkowie zaniedbujący swoje powinności chcieliby się wytłumaczyć brakiem wzajemności, to znaczy tym, że wnuczęta nie kontaktują się z nimi? 

– Tutaj mamy bardzo obszerne orzecznictwo Sądu Najwyższego, które mówi, że za brak kontaktu dziadków z wnukami nie można obarczać winą dzieci, dając sygnał, że obowiązek spoczywa po stronie dziadków. Dlaczego? Wnuki nie mają pełnej zdolności do czynności prawnej dopóty, dopóki nie są pełnoletnie – odpowiada Anną Wojniusz. – Prawodawca wychodzi z założenia, że do 18. roku życia dziecko nie decyduje samo o tym, czy może się kontaktować z babcią i dziadkiem, często realizując wolę swojego rodzica.

Dobrowolność opieki

Opieka dziadków nad wnukami – co do zasady – pozostaje kwestią w pełni dobrowolną. – Nie można żądać opieki nad wnukami. I nie można do opieki nad wnukami zmusić – określa adwokat. – Można jednak wskazać sytuacje specjalne, które wymykają się z tej reguły dodaje. 

Jedna z nich: kobieta po porodzie decyduje się na szybki powrót do pracy, powierzając w tym czasie dziecko swojej mamie czy teściowej, która dobrowolnie się na to zgadza, i w formie ekwiwalentu pobiera świadczenie, tzw. babciowe.

Kolejny możliwy wyjątek? W razie śmierci rodziców dziadkowie z własnej woli przejmują opiekę prawną nad swoimi wnukami, stając się rodziną zastępczą.

Istnieje także możliwość, że samotnie wychowujący dziecko rodzic pozwie dziadków o alimenty, gdy nie będzie miał możliwości wyegzekwowania świadczeń od byłego partnera czy też partnerki. Sąd może uznać takie roszczenia i zobowiązać dziadków do płacenia renty alimentacyjnej.

Z finansową odpowiedzialnością dziadkowie muszą liczyć się także w pozornie niewinnej sytuacji. Załóżmy, że zabierają wnuczka na wakacje lub choćby na spacer. Moment nieuwagi, pociecha na hulajnodze potrąci inne dziecko, zarysuje cudzy samochód, zbije szybę itp. Poszkodowani mogą wówczas domagać się odszkodowania za zniszczenia od opiekunów, a w tym momencie byli nimi dziadkowie. Biorąc dziecko pod swoją czasową pieczę, zawarli z jego rodzicami umowę. Choć w istocie niczego nie podpisywali, ani nie ustalali, na czas wspólnego wyjścia lub wjazdu wzięli na siebie odpowiedzialność za czyny nieletniego członka rodziny.  

W innych przypadkach dziadkowie co do zasady nie ponoszą odpowiedzialności cywilnej ani karnej za czyny swoich wnuków.

Co z tym rozpieszczaniem?

Jak odmówić ukochanemu wnusiowi kolejnego kawałka ciastka, skoro zajada z takim apetytem… Dlaczego miałby nie obejrzeć kolejnej bajki, zagrać w grę, albo dłużej pobawić się na dworze, skoro jutro nie wstaje do przedszkola… Istnieje mnóstwo sytuacji, w których dziadkowie okazują dzieciom swoich dzieci słabość. Idą na daleko idące ustępstwa, słowem: rozpieszczają. Czy to coś złego? 

Jeżeli rodzic prosi dziadków, by zajęli się swoim wnukiem, to trochę tak jakby zawierał umowę ze żłobkiem, przedszkolem czy kółkiem tanecznym. Oczekuje, że dziecko będzie zaopiekowane i bezpieczne. Co więcej, rodzice mogą prosić, by np. wychodząc na dwór, założyć dziecku dodatkowy sweter, nieprzemakalne buty i nie kłaść spać później niż o godz. 20. Jeżeli dziadkowie przyjmują to do wiadomości, to tak jakby w formie ustnej zawierali umowę wykonywania opieki nad dzieckiem na określonych warunkach.

Żaden kodeks nie zwalniają babci i dziadków z obowiązku respektowania umów. – To nie jest tak, że seniorzy mogą liczyć specjalne traktowanie. I fajnie by było, gdyby robili to, do czego się zobowiązali – komentuje Anną Wojniusz.

Co „grozi” zbyt pobłażliwym dziadkom za permanentne rozpieszczanie swoich wnucząt? – W niepisanej umowie nie ma żadnych niepisanych sankcji. Spodziewam się jednak, że one są domyślne. Wcześniej czy później, mama lub tata mogą się zdenerwować i powiedzieć, że więcej już nie poproszą dziadków o opiekę, skoro nie realizują tego, na co się umawiali – zakłada zielonogórska adwokat.

Jaki z tego morał dla babci i dziadków? Jeśli już rozpieszczać, to z umiarem, aby o kolejne spotkanie z wnukami trzeba było wywalczyć z pogniewanymi rodzicami. 

Andrzej Tomasik

Fot. Archiwum prywatne / – Sąd Najwyższy wielokrotnie stwierdził, że brak kontaktów z dziadkami nie może być uznany za zawiniony po stronie małoletniego. I nieutrzymywanie kontaktów z dziadkami nie może być podstawą do wydziedziczenia bądź odwołania darowizny – przestrzega zielonogórska adwokat Anna Wojniusz.

Adwokaci – Seniorom

Przez cały rok akademicki 2025/2026 słuchacze Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku uczestniczyli w bezpłatnym cyklu wykładów poświęconych zagadnieniom prawnym. Inicjatywa została zrealizowana dzięki porozumieniu zawartemu pomiędzy Okręgową Radą Adwokacką w Zielonej Górze a ZUTW.

Celem programu było zwiększenie świadomości prawnej seniorów oraz wyposażenie ich w praktyczną wiedzę przydatną w codziennym życiu. W trakcie spotkań uczestnicy dowiedzieli się między innymi, jak unikać oszustw, na co zwracać uwagę przy zawieraniu umów konsumenckich oraz jakie prawa przysługują pacjentom. Poruszono także kwestie związane z bezpiecznym zarządzaniem majątkiem zarówno za życia, jak i na wypadek śmierci, a także tematykę przeciwdziałania przemocy i sposobów jej zgłaszania. 

Dzięki uprzejmości członków Okręgowej Rady Adwokackiej, którzy dzieli się swoją wiedzą ze słuchaczami ZUTW nieodpłatnie, rzetelne informacje na tematy ważne i interesujące z perspektywy seniorów będą dla nich dostępne w kolejnych dodatkach do naszego w informatora.