Rondo im. Albina Bandurskiego

Fot. Artur Łukasiewicz / Rondo im. Albina Bandurskiego

– W najbliższym czasie obsadzimy ronda Dmowskiego i Bandurskiego, gdzie będą tzw. rabaty hybrydowe – mówi Monika Drozdek, ogrodnik miejski.

Czy w ogóle zieleń powinna być specjalnie eksponowana na rondach? Jeśli tak, to jaka najlepiej? Dopuszczalne są drzewa? – pytam Monikę Drozdek, miejskiego ogrodnika.

– A dlaczego nie? Rondo to obszar do wykorzystania jak każdy inny w mieście. Specyficzny, bo wyraźnie widoczny z każdej strony, a także niedostępny dla pieszych – odpowiada. – A jakie rośliny sadzić? Ładne i niewymagające. W dużych miastach np. Poznaniu, charakterystyczne są kolorowe obsadzenia kwiatami jednorocznymi – kosztownie i efektownie. Drzewa na rondzie? Tak, przy naszym centrum przesiadkowym rosną glediczie, przed urzędem miasta magnolie. Podstawą jest zawsze bezpieczeństwo użytkowników dróg i pieszych, dlatego na małych rondach drzew się z zasady nie sadzi. W najbliższym czasie obsadzimy ronda Dmowskiego i Bandurskiego, gdzie będą tzw. rabaty hybrydowe z roślin wieloletnich i jednorocznych. Między istniejące krzewy posadzimy byliny, ozdobne trawy i tulipany; od wiosny zastosujemy kolorowe kwiaty jednoroczne.

– Na zielonogórskich rondach przed laty posadzono winorośl. Dobry pomysł?

– Tak, nadal rosną np. w pasie rozdziału jezdni alei Konstytucji 3 Maja. Dają radę, mimo trudnych warunków do uprawy, gdzie jest skrajnie sucho, a w glebie występuje nadmiar soli po „akcji zima”. Uprawiane są jako zieleń przydrożna, bo przecież nie na owoce. Rzecz w tym, że mieszkańcom winorośle się już opatrzyły.

– Czy ronda mogą być zieloną wizytówką miasta? Zwykle służą jako reklama okolicznościowa, były już na rondach beczki, dynie i metaloplastyka.

– Zdecydowanie tak! Ronda są wyjątkowe, jadąc przez miasto trudno je przegapić, dlatego charakterystycznie zagospodarowane lub ozdobione, zapadają w pamięć. Niestety, w tym roku beczek nie będzie z uwagi na wysokie wymagania konserwatorskie dotyczące ich ekspozycji. Dynie kiedyś mi się nie podobały, ale dziś zmieniłam zdanie, oddają swój piękny kolor miastu.

– Jak się powinno dbać o ronda przez cały rok?

– Jak to jak? Ręcznie, z sercem i z pasją, dokładnie tak jak robią to pracownicy ZGK, bez wsparcia sztucznej inteligencji – w słońcu lub w deszczu, mimo przymrozków. Dlatego proszę zielonogórzan, wesprzyjcie ich podziękowaniem, pomachajcie lub unieście kciuk w górę.

PISZ DO OGRODNIKA

Chcesz o coś zapytać ogrodnika miejskiego? Pisz na adres: ogrodnik.miejski@zgk.net.pl

Artur Łukasiewicz