Rozpoczął się czterodniowy Festiwal Rzeki Literatury organizowany przez Fundację Olgi Tokarczuk przy wsparciu Miasta Zielona Góra. Centrum wydarzeń będzie Zielona Góra. Noblistka na Placu Teatralnym przeczytała fragmenty swojej najnowszej powieści “Świata jest za dużo”, a później długo rozdawała autografy.
Choć czwartek w Zielonej Górze zaczął się deszczowo, w południe na Placu Teatralnym świeciło słońce, a momentami było upalnie. Przy scenie zebrało się około tysiąca osób, Zielonogórzan i turystów, którzy chcieli posłuchać Olgi Tokarczuk. Noblistka otworzyła Festiwal Rzeki Literatury i premierowo przeczytała fragmenty swojej najnowszej powieści “Świata jest za dużo”. Później długo rozdawała autografy. Książka ukaże się 14 października nakładem Wydawnictwa Literackiego. Opowiada o tzw. Ziemiach Odzyskanych po zakończeniu II wojny światowej.
Czterodniowy festiwal – jak mówią organizatorzy: młodsza siostra Festiwalu Góry Literatury – odbędzie się w Zielonej Górze, ale też w Bojadłach, Klenicy, Trzebiechowie i Zaborze. Olga Tokarczuk jest związana z tymi ziemiami. Urodziła się w Sulechowie, a w pobliskiej Klenicy spędziła dzieciństwo. Przez 10 lat mieszkała w pałacu, w którym mieścił się Lubuski Uniwersytet Ludowy. Pracowali tam rodzice przyszłej pisarki, Wanda i Józef.
“Niektórzy pamiętają i mnie małą”
Olga Tokarczuk nawiązała do czasów dzieciństwa w krótkim przemówieniu na Placu Teatralnym. – W Zielonej Górze wciąż są ludzie, którzy pamiętają moich rodziców, a co po niektórzy nawet i mnie małą. Jestem wzruszona, stojąc tu przed Wami – mówiła. Podkreślała, że czekała na sierpień, kiedy odbędzie się festiwal i moment spotkania z czytelnikami. – Mam nadzieję, że to jest pierwsze z wielu spotkań – podkreślała.
Noblistka mówiła, że Dolnoślązaków, Lubuszan i Pomorzan bardzo wiele łączy. – Przez te 80 lat od końca wojny jako społeczeństwo wykonaliśmy ogromną robotę. Stworzyliśmy całkiem sprawnie dobrze funkcjonujące, mądre społeczeństwo, zakochane w kulturze, swoim regionie, zabytkach. Jesteśmy naprawdę wielcy, jeżeli sobie uświadomimy, co się stało, jak to wyglądało zaraz po wojnie, jak różni ludzie tutaj przyjechali, to naprawdę jestem dumna z tego ogromnego wysiłku wspólnego, zbiorowego, który nam się udał. Rzadko mówię w ten podniosły sposób ale jest to coś wzruszającego – tłumaczyła.
Podkreślała też, że dla fundacji jej imienia, organizatora festiwalu, sprawa tożsamościowa pasa zachodniej Polski jest bardzo ważna. – Jesteśmy przekonani, że mimo mniejszej uwagi, jaką zwracał na te ziemię rząd w centrali i mniejszego dofinansowania zabytków, które tutaj mamy w niesamowitych ilościach, jesteśmy w stanie funkcjonować jako świetne społeczeństwo obywatelskie. Udało nam się.
“Festiwal głęboko wyczekiwany”
Prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski: – To wielkie, magiczne wydarzenie, a dla mnie wzruszająca chwila. Festiwal Rzeki Literatury był głęboko wyczekiwany przez wielu mieszkańców i wiele środowisk, wiązał się z bardzo dużą pracą wielu osób: społeczników, wolontariuszy i ludzi kultury.
Marcin Pabierowski przypomniał, że informacja o tym, że Festiwal Rzeki Literatury odbędzie się w Zielonej Górze, została ogłoszona podczas I Kongresu Kultury, które miasto zorganizowało w Planetarium Wenus. – Wcześniej spotkaliśmy się z Irkiem Grinem, Krzysztofem Fedorowiczem i Markiem Kamińskim. Dyskutowaliśmy, czy damy radę zorganizować taki festiwal.
Prezydent podkreślał, że wiele ważnych momentów Rzek Literatury odbędzie się w miejskich obiektach – galerii BWA, kinie Newa czy w Parku Książęcym w zielonogórskim Zatoniu. – Przed nami inspirujące spotkania, warsztaty, wymiana myśli i poglądów. Wszystko jest ogromnie budujące, to niezwykły moment dla miasta.
Irek Grin, Prezes Fundacji Olgi Tokarczuk, zaznaczył, że – zgodnie z modelem wypracowanym przez Fundację – festiwal to wiele mniejszych gmin i miejscowości.
Sebastian Ciemnoczołowski, marszałek województwa lubuskiego: – Nie ukrywam, że mam dużą tremę. Wiem, jaki ciężar gatunkowy stoi za tym festiwalem, który tak pięknie sprawdził się na Dolnym Śląsku. Na tej ziemi pogranicza, na której znaleźliśmy się od niedawna, bo od około 80 lat, wszyscy szukamy tożsamości i ją budujemy. Mamy dzisiaj coś, co ma ogromną wartość. Najważniejsze, żeby pamiętać, skąd jesteśmy, budować tożsamość i szanować nasze małe społeczności.
Marszałek województwa lubuskiego podkreślał, że o pamięć doskonale dbają w Klenicy. – Odbyło się tam ostatnio 100-lecie szkoły podstawowej. Nie 80-lecie,właśnie 100-lecie szkoły. Pamięta się tam o ludziach, którzy tworzyli tę społeczność także wcześniej.

Olga Tokarczuk podpisuje książki na Placu Teatralnym w Zielonej Górze / Fot. Władysław Czulak
Inauguracja Festiwalu Rzeki Literatury na Placu Teatralnym w Zielonej Górze / Fot. Władysław Czulak
















