
Fot. Bartosz Mirosławski / 24 kwietnia br., MOPS w Zielonej Górze, pierwsze spotkanie przedstawicieli społecznych rad działających w naszym mieście
Seniorzy wyszli z inicjatywą. Adresaci uznali, że warto ją podchwycić. Władze miasta ucieszyły się, że oddolnie zaczyna się tworzyć coś obiecującego.
W Zielonej Górze funkcjonuje kilka społecznych rad. Aktywizują swoje środowiska, zabiegając o ich interesy i dobrostan. Doradzają prezydentowi Marcinowi Pabierowskiemu oraz jego zastępcom, co i jak można zrobić w mieście, aby mieszkańcom w różnym wieku, o odrębnych pasjach, problemach żyło się lepiej.
Rada Seniorów, pod przewodnictwem Małgorzaty Barskiej, działa ledwie od lipca 2025 roku. Choć członkowie są tu najbardziej dojrzali, to zapał do pracy młodzieńczy, a staż jako grupy oraz spojrzenie na funkcjonowanie formalnych i nieformalnych miejskich struktur świeże. Może właśnie dlatego reprezentanci seniorskiego środowiska zaproponowali innym radom próbę współdziałania.
Cel? – Chcielibyśmy, aby nasze funkcjonowanie było spójne, jeszcze bardziej skuteczne, a także lepiej służyło Zielonogórzanom – wyjaśniła Małgorzata Barska. I zaprosiła ludzi z rad: Kultury, Pożytku Publicznego, Młodzieży i ds. Osób Niepełnosprawnych na spotkanie zapoznawczo-organizacyjne. – Warto się przedstawić, porozmawiać i wyłonić obszary, w jakich moglibyśmy działać wspólnie i tworzyć miasto lepsze dla tych grup, którymi się opiekujemy – powiedziała.
Na inauguracyjnym zebraniu zabrakło reprezentacji tylko jednej z rad. Stawił się za to wiceprezydent Marek Kamiński. – Bardzo się cieszę, że taka inicjatywa wypłynęła oddolnie i spotkała się z odzewem. Będziemy się przyglądać jej rozwojowi oraz wspierać w miarę możliwości i oczekiwań – zapewnił.
(at)
Fot. Bartosz Mirosławski







