Dziś na boisku Zespołu Szkół i Placówek Kształcenia Zawodowego przy ul. Botanicznej 66 odbyła się druga edycja biegu „Tropem Niezłomnych” (czasami nazywanego również „Tropem Żołnierzy Niezłomnych”). Rywalizowało stu zawodników – uczniowie ramię w ramię z nauczycielami.
Wydarzenie, które zorganizował Zespół ds. Edukacji Patriotycznej oraz nauczyciele wychowania fizycznego ZSiPKZ, łączy sportową rywalizację z wyrazem pamięci o polskich bohaterach powojennego podziemia niepodległościowego. – To połączenie edukacji zdrowotnej i patriotycznej. Bieg powoli staje się naszą szkolną tradycją z coraz wyższą frekwencją i zainteresowaniem – relacjonuje Justyna Wójcicka, wuefistka z ZSiPKZ, która „Tropem Niezłomnych” biegła po raz drugi. Była odpowiedzialna również za rozgrzewkę.
Na starcie stanęło blisko 100 zawodników, głównie uczniów tutejszego zespołu szkół. Gościnnie pojawiła się także klasa mundurowa z Międzyrzecza.
Siła i wytrwałość w cenie
Żołnierze Wyklęci, zwani także Niezłomnymi, to ludzie, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie złożyli broni i przez długie lata walczyli o wolną, suwerenną Polskę – wbrew komunistycznej okupacji, terrorowi i propagandzie. – Ich niezłomna postawa, wierność przysiędze i gotowość do najwyższych poświęceń są fundamentem, na którym budujemy współczesny patriotyzm – podkreśla Jacek Ogorzałek, prezes Lubuskiego Zarządu Wojewódzkiego Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych, który współpracuje ze szkołą.
– Patriotyzm to nie muzealna pamiątka, lecz postawa wymagająca siły, wytrwałości i solidarności – dokładnie tych samych wartości, które pozwoliły Niezłomnym przetrwać najcięższe lata – komentuje wiceprezydent Marek Kamiński. – Pielęgnowanie pamięci o Żołnierzach Wyklętych jest dla nas wszystkich obowiązkiem i przywilejem zarazem. 1 marca obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Ten bieg ma za zadanie przypomnieć o ideałach bohaterów.
Ci ludzie – często bardzo młodzi – zapłacili najwyższą cenę za to, byśmy my dziś mogli żyć w wolnym kraju. Przez dekady ich nazwiska próbowano wymazać, ich groby zbezcześcić, a ich walkę przedstawić jako bandytyzm. Nierzadko byli w tym samym wieku, co uczestnicy dzisiejszego biegu.
Symboliczny dystans
Trasa liczyła 1963 metry. Skąd ta liczba? – Ma to związek z Józefem Franczakiem, ps. „Lalek”, żołnierzem Wojska Polskiego, Armii Krajowej i Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. To ostatni żołnierz podziemia antykomunistycznego, który ukrywał się do 1963 roku i zginął z bronią w ręku podczas obławy bezpieki – wyjaśnia Sławomir Tomczak, pomysłodawca biegu „Tropem Niezłomnych” i nauczyciel w ZSiPKZ.
Oprawę biegu przygotowali uczniowie, którzy zdobywają zawodowe kwalifikacje. Przyszli specjaliści od gastronomii serwowali grochówkę, dźwiękowcy zajęli się nagłośnieniem, do współpracy włączyli się przyszli graficy komputerowi i fotografowie.
Na metę jako pierwszy przybiegł Piotr Galantowicz, który otrzymał złoty medal w kategorii chłopców. Sukces osiągnął mimo dwumiesięcznej przerwy w treningach. Zarzekał się, że historią interesuje się nie tylko od święta. W kategorii dziewcząt pierwsze miejsce wywalczyła Zoja Windak.
Druga edycja „Tropem Niezłomnych” w ZSiPKZ potwierdziła, że w Zielonej Górze rośnie pokolenie, które chce pamiętać, chce biegać i chce być dumne z polskiej wolności – tej wywalczonej z bronią w ręku przez Żołnierzy Wyklętych.
(ah)
Fot. Bartosz Mirosławski























