W Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze – Ochli świętowano podczas „Dożynek z Miejskim Charakterem”. Ich uczestnicy od godz. 14 mogli m.in. posłuchać koncertów, spróbować regionalnych potraw, obserwować sportową rywalizację sołectw i sołtysów, uczestniczyć w grach i zabawach, a także zwiedzić skansen.
Do Ochli kursowały bezpłatne autobusy MZK, w tym historyczny Ikarus. – Dzisiejsze święto to czas podziękowań za obfite plony i ciężką pracę rolników oraz wszystkich, którzy przyczyniają się do tego, że na naszych stołach nie brakuje chleba. W mieście, które słynie z tradycji winiarskich, dożynki nabierają szczególnego znaczenia. Dziękuję naszym rolnikom za serce i trud, który wkładają w uprawę ziemi. To dzięki wam przez cały rok możemy korzystać z plonów, które są owocami waszej pracy – mówił Paweł Tonder, wiceprezydent Zielonej Góry.
Tadeusz Woźniak, dyrektor Muzeum Etnograficznego, podkreślał, że skansen w zielonogórskiej Ochli jest miejscem, gdzie można poznać kilkusetletnie tradycje, w tym te dożynkowe. – Staramy się je tu kultywować, a możemy to robić dzięki wam, naszym gościom – tłumaczył. Starosta i starościna dożynek, Michał Przygrodzki i Kamila Przygrodzka z Zatonia przekazali bochen chleba wiceprezydentom Pawłowi Tonderowi i Markowi Kamińskiemu. – Przekazujemy wam ten chleb wypieczony z mąki złocistych kłosów tegorocznych zbiorów, owoców pracy rolników i tych, którzy go stworzyli. Dzielcie ten chleb tak, aby starczyło dla wszystkich mieszkańców Zielonej Góry – powiedział Michał Przygrodzki.
Wiceprezydenci otrzymali też kosze z chlebem, którym częstowali uczestników dożynek. Ważnym punktem dożynek było rozstrzygnięcie konkursów na najładniejszy wieniec dożynkowy – tradycyjny i nowoczesny, a także najsmaczniejszą konfiturę i ciasto. Wśród wieńców tradycyjnych zwyciężył ten wykonany przez OSP w Starym Kisielinie. Będzie reprezentował Zieloną Górę w konkursie podczas dożynek wojewódzkich. Drugie miejsce zajął wieniec z Ochli, a trzeci z Łężycy. Wieniec ze Starego Kisielina, wykonany przez radę sołecką, triumfował również w konkursie wieńców nowoczesnych. Drugie miejsce zajął wieniec z tego samego sołectwa, ale wykonany przez strażaków miejscowej OSP. Na najniższym stopniu podium znalazła się praca z sołectwa Jany.
– Jesteśmy ogromnie dumni, choć nieskromnie powiem, że byliśmy przekonani, że nasz wieniec zasługuje na pierwsze miejsce. Włożyliśmy w jego wykonanie wiele trudu, a teraz mamy moment dużej radości – mówiła Irena Przybyłek, sołtyska Starego Kisielina, jedna z autorek zwycięskiego wieńca nowoczesnego. – Wykonywaliśmy go z przerwami przez trzy tygodnie, przy wieńcu pracowało siedem osób. Przedstawia wiatrak, który dawniej stał w Starym Kisielinie – dodaje.
Największą trudnością było zdobycie materiału. – W naszym sołectwie nie ma pola ze zbożem. Musiałam aż dziewięć razy jeździć po nie pod Raculę. Robimy tak od lat, mamy zgodę właściciela – opowiadała Irena Przybyłek. Za najlepszą konfiturę komisja konkursowa uznała tę przygotowaną przez Jana Czarnego z Łężycy. Autorem najsmaczniejszego ciasta okazała się Agnieszka Puczko z Suchej. Wiceprezydenci Paweł Tonder i Marek Kamiński wręczyli także medale za zasługi dla miasta Zielona Góra.
Brązowe medale otrzymali: Gabriel Urbanek z Jarogniewic, Agnieszka Szmit-Nowicka i Bożena Fuks z Zatonia, Halina i Wiesław Kusznierewiczowie z Barcikowic, Urszula Trzeciak z Barcikowic, Irena Przybyłek ze Starego Kisielina, Ewa Klincewicz z Kiełpina, Marek Nowak z Jeleniowa, a także OSP w Ochli. Srebrnym medalem uhonorowano Cecylię i Józefa Kukuciów z Łężycy.
(szp)

Fot. Władysław Czulak























