W ośmiu poradniach w Zielonej Górze kobiety wykonają bezpłatnie nowoczesną cytologię i zrobią test na HPV. Są wolne terminy.
Profilaktyka raka szyjki macicy w Polsce przechodzi rewolucję. Tradycyjną cytologię zastąpiły testy DNA-HPV HR (wysokiego ryzyka), które pozwolą na rzadsze badania (co pięć lat). Nowy model badań, dostępny dla kobiet 25-64 lata w ramach NFZ, umożliwia wykrycie wirusa przed powstaniem zmian nowotworowych. Do ośrodków, które wykonują badanie dołączył właśnie Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze.
Łatwo się przenosi
Prawie 200 lat temu Domenico Antonio Rigoni-Stern, włoski chirurg i pionier epidemiologii nowotworów, postawił hipotezę, że rak szyjki macicy może być związany z seksem. Z jego badań wynikało, że na chorobę zapadają częściej mężatki i wdowy niż zakonnice i dziewice. Dziś wiemy, że zachorowania powoduje łatwo przenoszący się drogą płciową wirus brodawczaka ludzkiego, w skrócie HPV. Szacuje się, że niemal każda aktywna seksualnie osoba zarazi się nim przynajmniej raz w życiu.
Występuje ponad 200 typów HPV, z których część jest bardzo niebezpieczna i może prowadzić do nowotworów – nie tylko raka szyjki macicy, ale też sromu, odbytu czy gardła. Wirusy onkogenne są rozpowszechnione, wciąż też sieją śmierć.
Polska ma jeden z najwyższych wskaźników zachorowalności i umieralności z powodu raka szyjki macicy w Unii Europejskiej. Choć wcześnie wykryte zmiany są niemal w stu procentach wyleczalne. Tym bardziej, że mamy narzędzia, dzięki którym kobiety mogłyby uniknąć zachorowań i zgonów, czyli bezpłatne badania cytologiczne. Niestety, odzew na nie wciąż jest niewielki.
Ministerstwo Zdrowia nie składa broni. Od lipca 2025 r. w ramach Programu Profilaktyki Raka Szyjki Macicy NFZ finansuje bardziej precyzyjną cytologię na podłożu płynnym (LBC). Nowoczesne standardy wprowadzają też supernowoczesny test DNA-HPV HR, który wykrywa obecność HPV o wysokim ryzyku onkogennym. W tym najbardziej onkogenne HPV 16 i 18.
Jedna wizyta
Materiał do testu lekarz pobiera podczas badania na fotelu ginekologicznym, następnie umieszcza wymaz w pojemniku z płynem utrwalającym. Badanie najlepiej wykonać w środku cyklu. Absolutnie nie w czasie okresu. Z pobranego wymazu najpierw wykonywany jest test HPV HR. Jeśli wynik jest negatywny, czyli prawidłowy i kobieta nie jest zakażona HPV, kolejny test powinna przejść za pięć lat. – Choć może się zdarzyć, że ginekolog zleci zrobienie badania częściej – wyjaśnia Joanna Branicka, rzeczniczka lubuskiego oddziału NFZ. I dodaje, że pozytywny wynik testu DNA-HPV HR, oznaczający obecność wirusa brodawczaka ludzkiego, nie jest równoznaczny z zachorowaniem na raka. Wymaga jednak konsultacji ginekologicznej, wykonania cytologii LBC, aby sprawdzić, czy nie doszło do zmian przedrakowych lub choroby. Jeśli cytologia wykryje takie zmiany, kobieta zostanie objęta leczeniem onkologicznym.
Bezpłatne badanie w Zielonej Górze można obecnie wykonać w siedmiu placówkach, od marca – w ośmiu.
Na testy HPV można zarejestrować się przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP), aplikację mojeIKP lub telefonicznie/osobiście w dowolnej przychodni ginekologicznej z umową z NFZ. Nie jest potrzebne skierowanie.
Sylwia Sałwacka

Fot. Władysław Czulak / Do ośrodków, które wykonują badanie dołączył właśnie Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze
Tu zrobisz test HPV HR i nowoczesną cytologię
- Szpital MSWiA, ul. Wazów 42, tel. 68 452 77 69, 68 458 77 78
- ELMED, ul. Anny Jagiellonki 25, tel. 601567024,
- CONSILIUM, ul. Słowacka 27, tel. 68 326 64 00
- „Cliff”, ul. Podgórna 45/4B, tel. 68 324 31 86
- Aldemed, Aleja Niepodległości 1, tel. 68 353 06 00
- Aldemed, ul. Towarowa 20, tel. 68 353 06 00
- Prywatny Gabinet Ginekologiczno-Położniczy Robert Wasiński, ul. Szafrana 8/12, tel. 515 582 533. Uwaga! Tu testy będą dostępne od marca.
- Szpital Uniwersytecki, ul. Waryńskiego 2, tel. 68 329 62 00











