Grande Milan! I nie chodzi tu o fanów włoskiego klubu piłkarskiego, ale o skompletowany hat-trick podczas Tour de Pologne przez rewelacyjnego Włocha Jonathana Milana. 25-latek po wygranych etapach z metą w Koszalinie i Szczecinie jako pierwszy przekroczył też linię mety w Zielonej Górze.

Fot. Tomasz Śmietana (Tour de Pologne)
Włoski dominator do pokonania 193,5 km trasy wiodącej z Gorzowa do Zielonej Góry potrzebował 4 godzin 11 minut i 51 sekund. Drugi na mecie był Brytyjczyk Noah Hobs, a trzeci rodak triumfatora Alessandro Romele. 27. miejsce zajął Polak Marceli Bogusławski, zaś w niebieskiej koszulce dla najaktywniejszego zawodnika Lotto będzie dalej jechał Radosław Frątczak. – Dzisiaj był chyba najcieplejszy dzień jak dotąd, ale jest tutaj super obsługa, ludzie, którzy dbają o nas jak najlepiej. Woreczki z lodem, zimne napoje i dajemy radę – mówił po dekoracji reprezentant naszego kraju, chwilę wcześniej oklaskiwany przez kibiców, którzy licznie pojawili się na ulicach Zielonej Góry. Głośno dopingowali też kolarzy wchodzących na podium. Najwięcej braw zebrał rzecz jasna najczęściej wywoływany do dekoracji triumfator i lider wyścigu.
-Przyjechaliśmy tak trochę z ciekawości – powiedziała stojąca przy barierka obok podium pani Agnieszka, która wraz z mężem do Zielonej Góry dotarła spod Sławy. – To ja żonę namówiłem – wtrącił pan Karol. – Sam kiedyś jeździłem, wspaniałe przedsięwzięcie!
Jak prawdziwa gwiazda rocka mógł się poczuć Czesław Lang. To nie zwycięzca, a właśnie organizator Tour de Pologne był najbardziej oblegany przez kibiców. – Jest to bardzo miłe, ale moje życie jest związane z kolarstwem już z 60 lat i tak to już jest, że kojarzą mnie ludzie z tym rowerem. Te zdjęcia i autografy są bardzo sympatyczne – przyznał Lang, który już na podium w obecności prezydenta Marcina Pabierowskiego i marszałka Sebastiana Ciemnoczołowskiego przy okazji podziękowań dla władz samorządowych wspomniał, że chciałby, aby kolarze regularnie wracali do naszego regionu. – Na pewno będziemy rozmawiać z panem Czesławem, to magiczna postać dla kolarstwa – dodał prezydent Zielonej Góry.
Jutro kolarze wyruszą na liczący 175,5 km czwarty etap z Żagania do Karpacza. Pojawią się też nowi bohaterowie, bo wyścig wkracza w góry. Wyścig zakończy się w niedzielę, 9 sierpnia jazdą indywidualną na czas w Wieliczce.
Marcin Krzywicki
Fot. Marcin Krzywicki/Tomasz Śmietana / Szymon Gruchalski/ Bartosz Mirosławski / UM Zielona Góra i materiały Tour de Pologne






















