
Fot. Władysław Czulak / UM
Fot. Władysław Czulak, Urząd Miasta w Zielonej Górze
Ponad 720 osób bawiło się na corocznym Balu Seniora zorganizowanym przez Miasto Zielona Góra w hali Centrum Rekreacyjno-Sportowego. Przy ul. Sulechowskiej w tym roku motywem przewodnim było hasło „Viva Las Vegas!”, a uczestnicy klimatem przenieśli się do hoteli, kasyn i kawiarni Stanów Zjednoczonych. Stroje Zielonogórzan, którzy przyszli na bal, również nawiązywały do stylu amerykańskiej bohemy. Wydarzenie było częścią XXVII Lubuskiego Tygodnia Seniora.
Wśród uczestniczek były panie Janina Matuszak i Elżbieta Graś, które działają w Stowarzyszeniu Amazonek. – Bardzo nam się tu podoba, jestem już po raz trzeci. Tego typu wydarzenia po prostu trzeba organizować, nam się chce bawić i wspólnie spędzać czas. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że spotykamy się razem. Mamy okazję pogadać, zobaczyć coś ciekawego – mówi pani Janina. I dodaje: – Bardzo chcemy zachować energię mimo upływu lat. Jesteśmy aktywne, często się spotykamy, wychodzimy na miasto, wspólnie wyjeżdżamy.
Pani Maria, inna uczestniczka balu, od 25 lat studiuje na Zielonogórskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. – Oczekuję, że atmosfera będzie wesoła, zobaczę występy, spotkam się ze znajomymi, może zatańczę. Jestem tu już czwarty raz. Dziś siedzę wśród obcych osób, ale już zdążyłyśmy się poznać i porozmawiać. Bezpłatną wejściówkę na bal dostałam w punkcie ZGrane Grono w ratuszu. Usłyszałam w radiu, że można przyjść, przede mną w kolejce były zaledwie trzy osoby.
Gości przywitał prezydent Zielonej Góry Marcin Pabierowski. – Ten dzień i ten bal to przede wszystkim podziękowanie dla Was, szanowni seniorzy. Jesteście inspiracją, sercem, energią i mocą Zielonej Góry. Jesteście wszędzie: na Uniwersytecie Trzeciego Wieku, w stowarzyszeniach i klubach seniora. Wasza aktywność jest naprawdę inspirująca, dlatego m.in. powstała Zielonogórska Rada Seniorów. Chcę, abyście dobrze czuli się w naszym mieście, bo na to zasługujecie.
Marcin Pabierowski mówił o działaniach miasta na rzecz najstarszych Zielonogórzan:- Tworzymy kolejne domy dziennego pobytu, inwestujemy też w komunikację, abyście komfortowo mogli dotrzeć do miejsc rekreacji czy spotkań.
Zdzisława Różańska, wdowa po senatorze Mirosławie Różańskim, prosiła seniorów, by na chwilę odłożyli na bok codzienne sprawy i troski. – Dziś w Zielonej Górze jest odrobina magii Las Vegas. A my wiemy, że co zdarzy się w Las Vegas, w Las Vegas zostaje.
Na początku balu wręczono kwiaty i upominki najstarszym uczestnikom. Prezenty otrzymali pani Irena Chełmińska, która 1 listopada skończy 97 lat, a także pan Bogdan Gendera, który ma 95 lat.
Podczas programu artystycznego przed uczestnikami balu zaprezentowały się m.in. panie z dziennych domów pobytu ze Starego Kisielina, ul. Reja czy Osiedla Pomorskiego. Razem z choreografką stworzyły układ taneczny i wystąpiły jako cheerleaderki z grupy „Damy radę”. Na scenie tańczyły m.in. do utworu „Buttons” zespołu The Pussycat Dolls.
Szymon Płóciennik



















