Myślisz, że wszystko, co najlepsze już za Tobą? Czujesz się staro? Na próbę zacznij podchodzić do siebie jak do osoby o 20 lat młodszej. Efekt może okazać się zdumiewający.

Fot. Władysław Czulak / – Nie jesteśmy za starzy, żeby żyć. Jesteśmy wystarczająco doświadczeni, żeby wiedzieć, jak cenne jest życie – psycholożka Maria Żochowska zadedykowała motto seniorkom i seniorom, którzy skorzystali z zaproszenia na jej wykład pt. „Wiek to tylko liczba, czyli jak zadbać o zdrowie psychiczne” w ramach II Forum Senioralnego Dobrostan Seniora pod patronatem Prezydenta Miasta Zielona Góra Marcina Pabierowskiego
70-latkowie zgodzili się wziąć udział w eksperymencie. Zamieszkali w pensjonacie, gdzie wszystko zostało urządzone, jakby czas zatrzymał się 20 lat wcześniej. Stare meble, sprzęty, płyty, gazety i czasopisma sprzed dwóch dekad. Jadłospis z tamtych czasów, a nawet buty i ubrania uczestników testu. Mężczyźni spędzali wolne godziny także na modłę zgodną z duchem wnętrza i podejmowali ważkie wówczas tematy rozmów.
Badania amerykańskiej psycholożki Ellen J. Langer wykazały już po siedmiu dniach pobytu: poprawę słuchu, większa sprawność dłoni, lepszą pamięć oraz wygląd jak po turnusie w dobrym ośrodku SPA.
Recepta na dobre myśli
– Do tych zdumiewających efektów wystarczyła zmiana nastawienia wobec siebie. Dziś wiemy, że nawet mózg ludzi, którzy myślą pozytywnie o swojej starości, wygląda na młodszy, a ich życie trwa dłużej. Dochodzi do spowolnienia procesów zapisanych w genach – mówiła Maria Żochowska, psycholożka z Uniwersytetu Zielonogórskiego.
Dobre myśli o własnej starości… Tak, z perspektywy osoby w kwiecie wieku mogą wydawać się banalnie proste do uzyskania. Komuś po 70. prawdopodobnie przyjdą jednak z większym trudem. Choroby, samotność, brak celu i poczucia bycia potrzebnym, ograniczone możliwości finansowe, ubytek sił, wykluczenie cyfrowe… Wyliczankę starczych trosk na pewno da się kontynuować. Nie warto jednak. Psycholog wtrąci tu przestrogę, że mogą one nabrać mocy samospełniającej się przepowiedni.
Jak więc wpuścić do głowy pozytywne nastawienie? Starość, bez dwóch zdań, ma swoje minusy. Parafrazując cytat z kultowego „Misia”, rozchodzi się jednak o to, żeby te minusy nie przesłoniły Wam plusów. Senior najczęściej jest już wolny od stresów, które przeżywają pracownicy lub pracodawcy. Ma dystans do życia. Wie, co w nim jest naprawdę ważne i nie zamartwia się błahostkami, np. tym, co powiedzą inni. Dzieci już dawno odchowane, więc zyskuje czas dla siebie, np. na realizację pasji.
Żochowska dodaje do tego uniwersalną receptę od psychologa dla seniora:
- Łap swoje myśli. Jeśli o czymś zapomnisz, nie dręcz się, że to już skleroza. Nie trać pewności siebie. Pomyśl raczej „każdemu się zdarza”.
- Ruszaj się (intensywny spacer, taniec, prace domowe – najlepiej kilka razy w tygodniu).
- Bądź z ludźmi. Dobre relacje chronią zdrowie jak mało co.
- Ucz się rzeczy nowych i trudnych, np. języków obcych, gry na instrumencie, obsługi multimedialnych urządzeń. Tej roli nie spełni kolejna krzyżówka.
- Miej po co wstawać z łóżka, czyli np. wnuki, wolontariat, działka, chór lub inne kółka zainteresowań. Nie trzeba wyszukiwać górnolotnych wyzwań.
Szanujmy i wymagajmy szacunku
Kiedy wiek nie jest tylko liczbą? Według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) co druga osoba na świecie ma uprzedzenia wobec osób starszych, a ten nieco protekcjonalny i pobłażliwy sposób traktowania babć i dziadków zyskał już swoją nazwę – ageizm.
– Idziecie coś załatwić, a obsługujący zaczynają do Was mówić jak do małych dzieci. U lekarza możecie usłyszeć „Eeee, przecież to już ten wiek. Czego się spodziewać…”. Trzeba powiedzieć: Stop! Macie prawo, a wręcz swoisty społeczny obowiązek, żeby się temu sprzeciwiać. Jak? Np. domagając się od lekarza, aby przedstawił pełną drogę leczenia, adekwatną do schorzenia, nie zaś do wieku. Zawsze macie prawo do szacunku, który należy Wam się tak samo jak każdemu innemu człowiekowi – podkreśliła psycholożka Uniwersytetu Zielonogórskiego.
Andrzej Tomasik

Fot. Władysław Czulak / II Forum Senioralne Dobrostan Seniora zorganizowała Zielonogórska Rada Seniorów we współpracy z Lubuską Radą Seniorów, Urzędem Miasta Zielona Góra, Regionalnym Ośrodkiem Polityki Społecznej w Zielonej Górze oraz lubuskim oddziałem NFZ.

Fot. Władysław Czulak / – Ogólnie w psychologii mówimy o trzech rodzajach wieku: pierwszy to ten, który widnieje w naszym dowodzie; drugi odnosi się do kondycji fizycznej i stanu organów ciała; trzeci, który z mojego widzenia jako psychologa jest najbardziej istotny, to wiek subiektywny, odpowiadający na pytania: na ile ja się czuję i jak ja się postrzegam? – mówiła Maria Żochowska

