Póki listopadowa aura łaskawa, wybierzmy się na spacer. Okazja jest tym lepsza, że miasto przygotowało drugi odcinek leśnego deptaka. Miejsce wygląda magicznie szczególnie po zmroku. Podświetlone drzewa robią niesamowite wrażenie!

Leśny deptak to trasa rekreacyjna łącząca os. Leśne z Zaciszem. Jej „stara” część, choć prowadzi wśród leśnej gęstwiny, wyłożona została płytami chodnikowymi z charakterystycznym białym „pasem”. Mimo sporej popularności leśny deptak pozostawał niedokończony. Około 700-metrowy odcinek drogi za torami wciąż miał „dziki” charakter, brakowało wyrównanej nawierzchni, oświetlenia, ławeczek. To odstraszało mieszkańców, którzy regularnie apelowali do władz: zadbajcie o ten teren!

Lata mijały, a leśny deptak niszczał. Na szczęście wszystko zmieniło się w tym roku, gdy miasto zainwestowało ok. 550 tys. zł w modernizację drugiej części trasy. Prace zakończyły się na przełomie października i listopada. Co 25 metrów ustawiono latarnie (łącznie 29), a pokonując ścieżkę pieszo, rowerem, z wózkiem czy kijkami – możemy już skorzystać z wygodnej nawierzchni z kruszywa naturalnego.

Chętnych na spacer nie brakuje. – Bardzo tu pięknie, spokojnie – zauważa Anna Graczyk, seniorka, którą spotykamy na leśnym deptaku. – Mieszkam przy ul. Budziszyńskiej. Ta trasa to dla mnie taki przyjemny skrót na działkę w Przylepie. Wcześniej z niej nie korzystałam, bo wieczorami było zbyt ciemno. Ale teraz czuję się bezpiecznie. Często jeżdżę tędy rowerem i widzę, że spacerowiczów regularnie przybywa. Warto się tu wybrać.

Podobnego zdania jest Stanisław Rogucki. – Taki skrót łączący dwa osiedla był nam potrzebny. Zmiany oceniam pozytywnie. Warto, aby władze dbały o leśne zakątki, nawet jeśli są położone na obrzeżach Zielonej Góry – wskazuje.

Jednym z najzagorzalszych orędowników modernizacji leśnego deptaka był redaktor Leszek Kalinowski. Na łamach „Gazety Lubuskiej” od 10 lat w imieniu mieszkańców apelował o dokończenie trasy. – Cieszę się, że w końcu się udało, zważywszy na to, ile artykułów na ten temat popełniłem. Część osób przestała już w to wierzyć – mówi z uśmiechem red. Kalinowski. – To miejsce niezwykle potrzebne mieszkańcom obu osiedli nie tylko ze względu na spacery. Codziennie wiele osób skraca sobie drogę do pracy, na zakupy, do kościoła czy przychodni. Wszyscy jednak liczą, że po pierwsze – pojawi się wkrótce mała architektura, a po drugie, co ważniejsze, że „stara” część deptaka też doczeka się oświetlenia. Bo teraz tylko z nowej można korzystać po zmroku. Mam nadzieję, że na te uzupełniające prace nie trzeba będzie czekać kolejne 10 lat.

Prezydent Marcin Pabierowski zapewnia, że to nie koniec zmian. – Mieszkańcy mają rację. Oświetlenie „starej” części jest już w planach, ale w ramach odrębnego zadania. To kwestia czasu, a nie braku woli. Pracujemy nad tym, by cała trasa była bezpieczna i rozświetlona. Cieszmy się wspólnie nowym odnowionym odcinkiem, a ja dopilnuję, by wkrótce całość była gotowa – dodaje prezydent.

(md)

Fot. Władysław Czulak / „Starą” część leśnego traktu pokrywają płyty z charakterystycznym białym „pasem”. Oświetlenie także tego odcinka jest już w planach miasta.

Fot. UM Zielona Góra