
Fot. UM Zielona Góra
1 marca w Zielonej Górze odbyły się miejskie obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Uroczystości zgromadziły mieszkańców, przedstawicieli samorządu oraz wojsko, aby wspólnie przypomnieć o bohaterach powojennego podziemia niepodległościowego.
Obchody rozpoczęły się od mszy w intencji Żołnierzy Wyklętych, którą odprawiono w zielonogórskiej konkatedrze. Po nabożeństwie uczestnicy przemaszerowali na Plac Majora Adama Lazarowicza. Zgodnie z wojskowym ceremoniałem podniesiono flagę państwową, odśpiewano hymn, odczytano apel poległych i oddano salwę honorową. U stóp pomnika delegacje złożyły kwiaty.
Władze Miasta Zielona Góra reprezentowali wiceprezydenci Jarosław Flakowski i Marek Kamiński, występujący w imieniu prezydenta Marcina Pabierowskiego. Hołd bohaterom oddał również przewodniczący Rady Miasta Zielona Góra, Adam Urbaniak. Asystę honorową podczas wydarzenia zapewnili żołnierze z 4. Zielonogórskiego Pułku Przeciwlotniczego z Czerwieńska, oprawę artystyczną uroczystości wzięła na siebie młodzież z III Liceum Ogólnokształcącego im. prof. T. Kotarbińskiego w Zielonej Górze.
Pamięć o powojennej konspiracji
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych to święto państwowe obchodzone od 2011 roku. Data 1 marca ma wymiar symboliczny – upamiętnia rocznicę egzekucji przywódców IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, której dokonano w 1951 roku. Wśród zamordowanych w warszawskim więzieniu na Mokotowie był major Adam Lazarowicz, patron placu, na którym co roku odbywają się zielonogórskie uroczystości.
Żołnierze podziemia, nie godząc się na narzucony po II wojnie światowej porządek, kontynuowali zbrojny opór. Była to najliczniejsza w Europie antykomunistyczna konspiracja, skupiająca w różnych formacjach dziesiątki tysięcy osób. Wielu walczących zapłaciło za swoją postawę najwyższą cenę w walce, stalinowskich więzieniach lub w wyniku pokazowych procesów, a miejsca ich spoczynku często do dziś pozostają nieznane. Ostatni z partyzantów, Józef Franczak ps. „Lalek”, zginął z bronią w ręku w 1963 roku.











