Chcesz zagrać w piłkę, tenisa, brydża, pobiegać lub po prostu pospacerować, ale nie masz z kim? Z umówionego meczu nagle wypadło kilku chętnych i trzeba naprędce uzupełnić skład. Jeszcze inna opcja – zarządzasz sportowym obiektem i chcesz zapełnić grafik obłożenia. Zielonogórzanin Bartosz Kondracki stworzył środek zaradczy.

Fot. Andrzej Tomasik / Słoneczny jesienny poniedziałek. Bartosz Kondracki akurat nie zgadał się z nikim na wspólną grę, ale dał się na chwilę wyciągnąć z domu i opowiedział o swoim przedsięwzięciu

Pochodzi z Grajewa. Sporty zespołowe lubił od dziecka, najbardziej piłka nożną. Trenował w klubie, pozycja: pomocnik. Na regularną grę i treningi zabrakło czasu, gdy podjął studia informatyczne w Łomży. 

Początki działalności zawodowej. Programista przyjął zlecenie z Zielonej Góry. Realizacja i pobyt w naszym mieście miały trwać ledwie dwa tygodnie. 

Wyszło inaczej. – Poznałem Asię, moją obecną żonę, i już nie chciałem stąd wyjeżdżać. Pobraliśmy się. Dziś wychowujemy trójkę dzieci, a ja bardzo polubiłem Zieloną Górę, w której mieszkam od 16 lat – opowiada.

Nowy w mieście

Gdy już poczuł się Zielonogórzaninem, wśród rodzinnych i zawodowych powinności o nieco czasu i uwagi upomniała się też piłkarska pasja. Kiedy jednak jesteś nowy w mieście, nie tak łatwo dołączyć do ekipy. Chociaż Kondracki znalazł chętnych do wspólnego grania, zaczął nawet prowadzić własną drużynę Coco Jambo („Oby do przodu, chłopaki!”) w Lidze Szóstek, wpadł na pewien pomysł.

Po godzinach zaczął tworzyć coś, co służyłoby wszystkim, którzy niekoniecznie sprowadzili się z drugiego końca Polski, tylko po prostu szukają towarzystwa do wspólnego uprawiania sportu lub rekreacji.

Od pomysłu do działającej platformy

Krok po kroku, rok po roku budował, a następnie wzbogacał o nowe funkcjonalności portal ułatwiający zgadywanie się na mecze. Ponieważ sam najchętniej grywa w piłkę, narzędzie udostępnił w 2021 roku w zamkniętym kręgu ludzi, z którymi spotykał się na zielonogórskich orlikach. 

– Dopiero w 2026 roku uznałem, że produkt jest na tyle dojrzały, aby oddać go szerszemu gronu odbiorców. Od tego czasu liczba zarejestrowanych użytkowników przekroczyła pół tysiąca, i to właściwie bez żadnej reklamy, samym wzrostem organicznym – relacjonuje.

Dla każdego coś

Kondracki samodzielnie finansuje rozwój i utrzymanie platformy, a bezpłatne korzystanie umożliwia wszystkim. Obserwując, co się dzieje w mieście, wpasował się z nazwą w trend ZGranej Rodziny czy ZGranego Grona i tak postawił na ZGadajsie.pl.

Platforma: – Ułatwia ludziom znajdowanie chętnych do wspólnych aktywności, dołączanie do lokalnych wydarzeń oraz organizowanie własnych spotkań. Łączy dwie grupy: osoby szukające aktywności oraz tych, którzy chcą takie spotkania organizować. Zgłoszenie chęci udział nie wymaga rejestracji. Z kolei organizatorzy otrzymują kompleksowe narzędzia do tworzenia wydarzeń, zarządzania zapisami i uczestnikami, obsługi list rezerwowych, rezygnacji, potwierdzeń czy rozliczeń. ZGadajSie nie pośredniczy jednak w transferze środków, ani też ich nie przechowuje – wyjaśnia twórca. 

Serwis ma pomagać nie tylko pasjonatom sportu i rekreacji, ale także tym najbardziej potrzebującym. Stąd inicjatywa pod hasłem Przybij piątkę – zbiórka symbolicznych wpłat (po 5 groszy) na zakupu sprzętu sportowego i rekreacyjnego dla dzieci i młodzieży.

Zgada się Zielona Góra, a po tym…

Jeśli ambitny plan Bartosza Kondrackiego się powiedzie, ideę podchwycą pasjonaci, właściciele obiektów, kluby, organizacje czy ludzie mogący wnieść swoje doświadczenie, kontakty i zaangażowanie w dalszy rozwój ZGadajSię, platforma – pierwotnie służąca kilkudziesięciu zielonogórskim amatorom gry w gałę – zyska ogólnopolski zasięg i stanie się multidyscyplinarna. 

– Dziś jednak zachęcam przede wszystkim mieszkańców naszego miasta do sprawdzenia dostępnych wydarzeń i spróbowania swoich sił we wspólnej aktywności. Czasami wystarczy pomysł i kilku ludzi chcących wspólnie coś zrobić – przekonuje.

Andrzej Tomasik