Życie Lechosława Ciupika mogłoby być świetnym materiałem na filmowy scenariusz. Jest w nim spełnienie American Dream, jest i polskie piekiełko.

Lechosław Ciupik, prezes i założyciel zielonogórskiej bioinżynieryjnej firmy LfC, która produkuje implanty kręgosłupowe, odebrał Złoty Medal Prezydenta Miasta Zielonej Góry.

Nagrodę w Muzeum Ziemi Lubuskiej wręczył mu osobiście Marcin Pabierowski. Prezydent przypomniał, że to szczególne wyróżnienie przyznawane jest za wybitne osiągnięcia i zasługi na rzecz rozwoju miasta. A tych Ciupikowi nie brakuje.

Źle widziane sukcesy

Zaczynał karierę jako naukowiec, specjalista od technologii maszyn i obróbki plastycznej. W latach 70. XX wieku ukończył Wyższą Szkołę Inżynierską (dziś Uniwersytet Zielonogórski), a wkrótce potem doktoryzował się na Politechnice Wrocławskiej.

Jako nauczyciel akademicki wielokrotnie wyjeżdżał na naukowe konferencje, staże i stypendia do USA, Niemiec i Japonii. Kierował projektami naukowo-badawczymi. Nie było to w PRL-u proste. Kolejne zaproszenia płynące z zagranicznych uczelni budziły w kraju zazdrość. Młody naukowiec w końcu stał się solą w oku starszych kolegów.

„W roku 1984 zdałem kolokwium habilitacyjne na Politechnice Warszawskiej. Ale moja habilitacja z powodów czysto politycznych nie została zatwierdzona przez upartyjnioną Centralną Komisję Kwalifikacyjną ds. Stopni i Tytułów Naukowych. Między innymi przez źle postrzegany, proszony pobyt w Japonii” – wspomina w swoim biogramie.

„If we do… we do it better”

Został za to biznesmenem. W trudnym okresie transformacji systemowej zaczął tworzyć i produkować narzędzia i implanty stosowane w chirurgii kręgosłupa. Zgłębiał anatomię, radził się lekarzy, obserwował konkurencję. – I tak z inżyniera stałem się bioinżynierem – opowiada.

Początki nie były łatwe. Kiedy firma zaczęła nabierać wiatru w żagle, Ciupik musiał stawić czoła oskarżeniom, że produkowane przez niego implanty mogą powodować u chorych powikłania. – Przeciwności losu nie złamały mnie. Paradoksalnie dodały mi siły, żeby pracować jeszcze lepiej – przyznaje.

Opłaciło się. „W roku 2007 sprzedałem do USA system kręgosłupowy „InSWing”. Patent na implant plus instrumentarium chirurgiczne, technologię produkcji, system dydaktyczny, dane z badań klinicznych. Był to pierwszy przypadek w historii powojennej Polski sprzedaży patentu do USA, bądź co bądź kraju wiodącego w tej branży” – pisze Ciupik w swoim życiorysie.

Dziś firma LfC promuje polską myśl bioinżynieryjną na całym świecie. Produkuje unikatowe systemy kręgosłupowe. Wylicza, że pomogła wyleczyć lub poprawić jakość życia 140 tys. chorym. Za wybitne osiągnięcia w 2015 roku prezes LfC otrzymał w Warszawie medal Centralnego Okręgu Przemysłowego za „wybitne zasługi w obszarze innowacyjności, potencjału rozwojowego polskiej gospodarki i krzewienia wartości patriotycznych”.

Wystawa do 3 maja

W piątek w Muzeum Ziemi Lubuskiej, Lechosławowi Ciupikowi sukcesu gratulowali naukowcy, lekarze i politycy, między innymi Marek Cebula, wojewoda lubuski i lubuski marszałek Sebastian Ciemnoczołowski.

Do 3 maja w  muzeum można obejrzeć wystawę „Lubuskie implanty na salach operacyjnych świata. 37 lat innowacyjnej działalności firmy LfC”.

Sylwia Sałwacka

Fot. Władysław Czulak / Lechosław Ciupik jest założycielem i prezesem zielonogórskiej bioinżynieryjnej firmy LfC, która produkuje unikatowe systemy kręgosłupowe