
Jerzy Lipczewski miał 66 lat. Takim zdjęciem pożegnano go w grupie EX-Zielona Góra 2 / Fot. Grzegorz Czarkowski
Trzy z tysięcy zdjęć opublikowanych w grupie EX-Zielona Góra. Fot. Archiwum Doroty Ratajczak, Grzegorza Czarkowskiego
Nie żyje Jerzy Lipczewski, założyciel najpopularniejszej grupy o historii Zielonej Góry na Facebooku. Miał 66 lat.
EX-Zielona Góra to dla wielu Zielonogórzan już kultowa grupa. Znalazłeś w albumie po rodzicach albo dziadkach stare zdjęcie naszego miasta i chcesz się nim podzielić z innymi? Nie wiesz, co zrobić? Odpowiedź jest prosta: Wrzucasz na EX-Zieloną Górę! Tak właśnie na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat zrobiły dziesiątki, a może i setki osób.
Jerzy Lipczewski – stary zielonogórski punkowiec, jak mówili ci, którzy znali go z wielu koncertów i klubów muzycznych – założył grupę w w marcu 2012 r. “To miejsce dla wszystkich zainteresowanych tym, jak kiedyś (i jeszcze bardziej kiedyś) wyglądało nasze miasto” – tłumaczył w opisie w EX-Zielonej Górze. I bardzo pilnował, by dawna Zielona Góra była dla każdego. “Od początku staramy się utrzymać EX-ZG jako grupę wolną od epitetów, wulgaryzmów i…. polityki. To ma być miejsce spotkań przyjaciół historii miasta i historii jego mieszkańców. Zapraszamy na wycieczkę po EX-Zielonej Górze!” – pisał.
Popularność grupy przerosła oczekiwania twórcy. – To było prawdziwe szaleństwo i nawałnica dodawanych zdjęć i komentarzy – wspominał w artykule, który ukazał się w “Na Winnicy”. Powstanie EX-Zielonej Góry zbiegło się w czasie z digitalizacją zdjęć Czesława Łuniewicza przez Archiwum Państwowe. Było więc mnóstwo nieznanych kadrów do pokazania! Swoje dokładał też m.in. Tomasz Czyżniewski, który publikował fotografie autorstwa Bronisława Bugla. Do tego dochodziły zdjęcia Zbigniewa Rajchego, ale też – i chyba przede wszystkim – dziesiątki starych zdjęć i pocztówek, które zwykli Zielonogórzanie znajdowali w swoich szufladach i albumach. Wystarczyło je zeskanować i pokazać światu!
W grudniu 2016 r., po ponad trzech latach, EX-Zielona Góra osiągnęła limit dodanych zdjęć. Facebook zbuntował się i nie chciał przyjmować nowych. Wkrótce Lipczewski założył więc nową grupę – EX-Zieloną Górę 2. Tę pierwszą wciąż można przeglądać, czytać stare wpisy i komentarze.
Obecnie EX-Zielona Góra 2 liczy ponad 13 tysięcy członków. To prawie tyle, co 10% wszystkich mieszkańców Zielonej Góry!
“Uszanujmy pamięć o Jerzym”
Jerzy Lipczewski miał 66 lat, ciężko chorował. Tak w komentarzu na grupie pożegnała go administratorka Agnieszka Konieczna:
“Szanowni Przyjaciele EX-Zielona Góra! Nie żyje Jerzy, jak o Nim niejednokrotnie mówiliśmy: Ojciec Założyciel czy Prezes. EX-Zielona Góra była Jego “dzieckiem”, a my – wierni admini, staraliśmy się trzymać w grupie jako taki porządek. To Jerzy miał wielką potrzebę dzielenia się internetowymi, i nie tylko, znaleziskami. Pasjami rozkminialiśmy lokalizacje na udanych i nieudanych skanach. Czasami trwało to kilka dni. A zaczęło się to na FB prawie 15 lat temu.
Co będzie z EX-ZG dalej, nie wiemy. Na pewno chciałabym, abyśmy na najbliższy czas uszanowali pamięć o Jerzym. Proszę powstrzymajmy się od nowych publikacji, a może w czeluściach archiwum znajdźmy jakieś ulubione “perełki” Jurka i pogadajmy właśnie o nich. Rodzinie, zwłaszcza Siostrze składam wyrazy współczucia. To wielka strata dla nas wszystkich.”
Zdjęć na EX-Zielonej Górze były setki, tysiące. I jeszcze więcej komentarzy internautów. Wystarczy szybki przegląd grupy, by zobaczyć, jak dużą cieszyły się popularnością.
Przepyszne jabłka za murem
4 grudnia 2013 r. Dorota Ratajczak wrzuciła fotografię z 1989 r. Krótki opis: “EX Księgarnia, EX Winiarnia”. Zebrała 549 lajków i 93 komentarzy.
Na zdjęciu sprzed prawie 40 lat widzimy skrzyżowaniu ulic 1 Maja, Wiśniowej, Jaskółczej i Moniuszki. W tle, w narożnym budynku, księgarnię, a w głębi Lubuską Wytwórnię Win. Na jezdni, za plecami pozującej rodziny, biały maluch właśnie przejeżdża przez tory kolejowe, którymi pociągi mogły transportować towar do Winiarni.
Każde takie zdjęcie to masa wspomnień z codziennego życia: “Za murem po prawej były pyszne jabłka” – napisał Radosław Poniedziałek. “Jabłka rzeczywiście były przepyszne, zawsze na długiej przerwie w SP 12 biegaliśmy po nie, mmmm, niebo w gębie, i dla ścisłości jabłuszka nie były sfermentowane” – odpisała Celina Gierygowska.
Początki zielonogórskiego biznesu
30 marca 2012 r. Jerzy Lipczewski napisał tylko “1985 r.”. I opublikował zdjęcie, które polubiły 244 osoby. Członkowie EX-Zielonej Góry bardzo szybko rozpoznali miejsce. “Budki na Kasprowicza!” – była pewna Anna Ka. Faktycznie, zdjęcie przedstawia drewniane budki góralskie, które stanęły na placu przy dawnej szkole fryderycjańskiej. Kiedyś był tam dworzec PKS, dziś jest galeria Meteor.
Mirosława Sobecka skomentowała: “Pierwsze wypasione butiki w mieście, maturzystki z ’80 gremialnie kupowały tam kiecki. Pamiętam uczennicę i nauczycielkę na studniówce w Palmiarni w jednakowych kreacjach z czerwoną różą i w toczkach”.
Aleksander Slawinski dodał: “Naprawdę żal mi było, gdy te budy burzono. Bo pamiętałem, jak właśnie tam, na tym “ryneczku” wielu zielonogórskich “biznesmenów” na początku lat 90. rozpoczynało swoją przygodę z kapitalizmem. Paru z nich jest dziś całkiem szanowanymi w mieście postaciami (paru innych – wręcz przeciwnie). Jednak jak dla mnie właśnie to miejsce było świadkiem największych przemian…. Zanim owe “przemiany” zarżnięto zaledwie parę lat później (choć to chyba temat na zupełnie inną historyjkę)”.
To tylko przykład długich dyskusji i wspomnień, które ciągnęły się pod wieloma zdjęciami.
Były też fotografie, które chociaż zdobyły znacznie mniej lajków, są nie mniej ciekawe. Przykład? Zdjęcie z 1958 r., które też opublikował Jerzy Lipczewski. Otrzymał je od Grzegorza Czarkowskiego. “Na pierwszym planie ważne wydarzenia rodzinne, a w tle charakterystyczne domki. Miejsce to (nietrudna) zagadka dla Was…” – napisał enigmatycznie. “To okolice ulic Wesołej i Konopnickiej” – bardzo szybko odgadł Rafał Krasucki.
Szymon Płóciennik




