W Zielonej Górze działa 26 tys. podmiotów gospodarczych. – Z tego wynika, że co piąty z nas jest przedsiębiorcą – wskazuje Marcin Pabierowski, prezydent miasta i były przedsiębiorca. Aby opowiedzieć o planach miasta dotyczących przyciągania inwestorów, zaprosił przedstawicieli świata biznesu na Zielonogórską Inaugurację Gospodarczą 2026 r.

W piątkowe przedpołudnie w Palmiarni stawiło się blisko 140 szefów i właścicieli firm, w większości zrzeszonych w Zielonogórskim Integratorze Biznesowym (ZIBI). Na spotkanie z nimi przybyli także politycy, urzędnicy, naukowcy, szefowie stref gospodarczych.

Pabierowski: Zieloną Górę widzę ogromną!

– Pamiętam, gdy pół roku temu, na początku mojej kadencji, powierzyłem Waldemarowi Kotlarskiemu ważną misję i dość nieśmiało inaugurowaliśmy funkcjonowanie Integratora wraz z ledwie 17 zainteresowanymi partnerami. Sześć miesięcy upłynęło pod znakiem budowania dialogu i zdobywania zaufania. Dziś z dumą obracamy się w gronie 150 członków. Nasze marzenia właśnie się materializują – witał przedsiębiorców prezydent.

Zapewnił, że władze miasta chcą współpracować z przedsiębiorcami, by być na bieżąco z ich oczekiwaniami, problemami i kreować warunki rozwoju. Odpowiedzi na wiele pytań, które mogą warunkować decyzje o rozpoczynaniu czy też kontynuowaniu działalności gospodarczej w Zielonej Górze ma przynieść powstająca właśnie strategia rozwoju miasta z 20-letnią perspektywą.

– Znajdziecie w niej zapisy o planach budowy nowych dróg, przestrzeni dla Waszych firm, lecz także rozwoju edukacji, masowej komunikacji, kultury, służby zdrowia, czyli elementów, które mogą decydować o jakości życia w mieście – tłumaczył Marcin Pabierowski. Poprzeczkę zawiesił niebotycznie wysoko: – Chcemy przygotować ponad 400 hektarów stref gospodarczych. Mamy dobrą lokalizację i potencjał. W naszych wizjach Zielona Góra mogłaby się stać aglomeracją ze 180 tys. mieszkańców. W każdym razie taką mamy chłonność – określił.

Rok pod znakiem: KSeF, płacy minimalnej, rentowności…

Czy z kilku godzin spędzonych wspólnie w Palmiarni przedsiębiorcy mogą wyjść bogatsi o cokolwiek więcej niż wiedzę o planach i wizjach?

– Takie spotkania to okazja do integracji, nawiązania kontaktów, wymiany doświadczeń. Priorytety samorządu stanowią bezcenne wskazówki dla inwestorów. Po Zielonej Górze już od lat jeżdżą elektryczne autobusy. Tu rozwijają się firmy, które obsługują tę formę komunikacji i stąd wywodzi się Polska Izba Rozwoju Elektromobilności. A my cieszymy się, że miasto jest tak otwarte na nowe technologie. Elektromobilność to przyszłość transportu. Z Lubuskiego możemy i chcemy wprowadzać te technologie na świat i coraz szersze gałęzie przemysłu – zapowiadał Marcin Nowak z zarządu PIRE.

– Skoro gospodarze założyli w planach spotkania formułę biznesowego networkingu (budowanie sieci kontaktów biznesowych – red.), to gospodarcza inauguracja roku może nam przynieść wymierne korzyści. Dla lokalnych pracodawców bardzo istotna wydaje się też przewidywalność decyzji. Dlatego chcą znać strategię władz zarówno centralnych, jak i samorządowych – ocenił Piotr Gawara, przewodniczący OPZL oraz CEO zielonogórskiej spółki Gamp.

Czy istnieje wspólny mianownik problemów i szans gospodarczej części Zielonej Góry na 2026 r.? – Już mierzymy się z symptomami spowolnienia gospodarczego. Dla wielu z nas problemem staje się rentowność firm, koszty pracy i płaca minimalna. Wszystkich czeka dostosowanie się do KSeF. Z drugiej jednak strony nowe możliwości niesie sztuczna inteligencja, w naszym regionie szczególnie ważna, ponieważ jesteśmy w Polsce nazywani „zielonogórską doliną krzemową”. Temat dotyka mojej, komputerowej branży, stąd wiem, że jeśli ktoś w porę nie wsiądzie do tego pociągu, może żałować – odpowiada Piotr Gawara.

Parlamentarzyści: Postawcie na innowacje

– Inicjatywa władz Zielonej Góry wydaje się o tyle cenna, że buduje sprzężenie zwrotne z przedsiębiorcami. Oni muszą kooperować z miastem i uczonymi, aby wdrażać nowoczesne technologie i być konkurencyjnymi na rynku globalnym. Powodzenie zielonogórskich firm oznacza sukces miasta, ale ma też szerszy wymiar w skali całego kraju. Przedsiębiorcy tworzą bowiem stronę przychodową sfery publicznej. Dzięki ich aktywności możemy realizować polityki zdrowotne czy edukacyjne – podkreślał poseł Waldemar Sługocki.

– Rozwój gospodarczy to nasza wspólna sprawa. Buduje siłę i potencjał regionu. Stąd tak ważna jest współpraca i długofalowa wizja. Potrzebujemy odważnych decyzji i wspierania tych, którzy inwestują w nowe produkty i nadążają za zmianami w świecie. Tylko wspólne wyznaczanie kierunków buduje silne miasto – wtórowała posłanka Katarzyna Osos.

(at)

Zielonogórska Inauguracja Gospodarcza 2026.

Fot. Andrzej Tomasik/ W piątkowe przedpołudnie w Palmiarni stawiło się blisko 140 szefów i właścicieli firm, w większości zrzeszonych w Zielonogórskim Integratorze Biznesowym (ZIBI).