Od 3 marca, dziecko, które nie ukończyło 13. roku życia ma zakaz poruszania się hulajnogą elektryczną po drogach publicznych. To odpowiedź na rosnącą liczbę wypadków z udziałem małoletnich jeżdżących na hulajnogach.
Po wejściu w życie nowych, restrykcyjnych przepisów, trzynastolatkowie nie wyjadą na ścieżki rowerowe, jezdnie i chodniki publiczne. I to nawet wtedy, gdy są pod opieką mamy, taty lub wujka. Czy oznacza to dla nich, całkowity zakaz korzystania z hulajnóg elektrycznych? Aż tak źle nie jest, mogą spróbować swoich sił w strefie zamieszkania np. na osiedlowym chodniku, alejce lub drodze wewnętrznej. Jazda musi odbywać się pod nadzorem pełnoletniego opiekuna. Od tego roku, młodzi do 16 roku życia obowiązkowo muszą też założyć kask (także podczas kręcenia kółek na rowerze). Trzeba pamiętać, że osoba, która nie ukończy 18. roku życia, podczas jazdy hulajnogą, musi mieć kartę rowerową albo prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.
Portal rf.gov.pl przytacza alarmujące policyjne dane, z których wynika, że w ostatnich latach wzrosła liczba młodych użytkowników hulajnóg elektrycznych (sprawców i poszkodowanych), którzy trafili do szpitali z urazami głowy, rąk i nóg. Wielu z nich niestety, nie używało kasków. W 2025 r. doszło do 1164 wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych, w których zginęło 11 osób, a 1062 zostało rannych. To wzrost liczby wypadków i ofiar o ponad 50 proc. w porównaniu do 2024 r. Odnotujmy, że aż 70 proc. uczestników wypadków stanowiły osoby poniżej 17. roku życia.
(rk)

fot. UM/ Porzucone hulajnogi przyczyniają się do wypadków











