– Skończyliśmy z mitem, że każdy musi mieć wyższe wykształcenie. Zresztą, dobrze wiemy, że po szkole zawodowej skutecznie można zdobywać kolejne szczeble kształcenia – mówił dzisiaj Jarosław Flakowski zastępca prezydenta miasta podczas Lubuskiego Forum Kształcenia Zawodowego, które odbyło się w Lubuskiej Komendzie Wojewódzkiej Ochotniczych Hufców Pracy w Zielonej Górze.

Wydarzenie zorganizowali Izba Rzemieślnicza i Przedsiębiorczości w Zielonej Górze i Komitet Edukacji Zawodowej Krajowej Izby Gospodarczej. Celem tej inicjatywy było wskazanie kierunków rozwoju i promocja kształcenia zawodowego w Lubuskiem.

Ważne umiejętności praktyczne

– Chciałbym podziękować za tę cenną inicjatywę, to ważna konferencja dla naszego miasta – mówił Jarosław Flakowski, zastępca prezydenta miasta. I dodawał: – W latach 90. w modzie były pożegnania z kształceniem zawodowym. Sam jestem zresztą niedoszłym geodetą. Po szkole podstawowej powiedziałem mamie, że nie chcę iść do liceum ogólnokształcącego, a do technikum, aby kształcić się na geodetę. Mama jednak zdecydowała inaczej i skończyłem liceum o specjalności matematyczno-fizycznej, a maturę zdałem z języka niemieckiego i historii – wspominał wiceprezydent.

J. Flakowski podkreśla, że jest dumny z młodych mieszkańców województwa lubuskiego. – Obecnie mogą kształcić się w systemie dualnym, łącząc naukę w szkole z nauką zawodu u pracodawcy – podkreślał Flakowski. – Skończyliśmy z mitem, że każdy musi mieć wyższe wykształcenie. Zresztą, dobrze wiemy, że po szkole zawodowej skutecznie można zdobywać kolejne szczeble kształcenia. Ponadto kształcenie zawodowe może dać pracę w dobie AI (sztuczna inteligencja). Jeszcze pięć lat temu graficy komputerowi i osoby analizujące dane były pewne zatrudnienia, to się zmieniło. Mój znajomy, właściciel firmy z 30 osób zajmujących się danymi, zostawił trzy z wykształceniem średnim technicznym, które potrafią rozmawiać z maszyną. I o analizy, o które poprosi o 6.00, ma o 8.00, a nie następnego dnia.

Rozmawiano o współpracy władz centralnych oraz samorządu terytorialnego i gospodarczego na rzecz dostosowania oferty edukacji zawodowej do potrzeb rynku pracy. Organizatorzy dążą do wskazania koniecznych usprawnień dotyczących kształcenia zawodowego. W trakcie paneli dyskusyjnych przedsiębiorcy zwracali uwagę, że młodzi ludzie w jeszcze większym stopniu podczas nauki w szkole średniej branżowej, powinni nabywać umiejętności praktyczne. Dzięki temu po ukończeniu szkoły, pracodawcy dostaną „gotowego” pracownika.

Wielka rola mistrza

W ramach diagnozy sytuacji i propozycji rozwiązań poruszono kwestię zrównoważenia struktury kształcenia ponadpodstawowego. Zdaniem pracodawców i ekspertów od rynku pracy, pilnym problemem jest rozwój kształcenia na poziomie szkoły branżowej I stopnia, bo obecnie w skali kraju tylko 16 proc. uczniów podejmuje ten typ kształcenia, a tylko 10 proc. kształci się dualnie, łącząc naukę w szkole branżowej I stopnia z nauką zawodu u pracodawcy.

Marek Cebula, wojewoda lubuski: – Relacja uczeń-mistrz jest bardzo ważna w rozwoju kariery zawodowej. Spotkanie z mistrzem sprawia, że uczeń się doskonali. I prawda jest taka, że jeśli mistrzowie będą najwyższych lotów, to zbudujemy lepszy świat. A to się dzieje na naszych oczach. Polska się świetnie rozwija, jesteśmy 20 gospodarką świata. To dzięki naszej wspólnej pracy, pracowników i pracodawców.

Stefan Tomczak, prezes Izby Rzemieślniczej i Przedsiębiorczości i wojewoda lubuski wyróżnili najlepszych przedsiębiorców.

Rafał Krzymiński

W Zielonej Górze odbyło się Lubuskie Forum Kształcenia Zawodowego.

Fot. Bartosz Mirosławski/ W Zielonej Górze odbyło się Lubuskie Forum Kształcenia Zawodowego