Józefina Teodorczyk - wernisaż.

Fot. Andrzej Tomasik/- W myśl zasady trening czyni mistrza, podglądałam, korzystałam z profesjonalnego wsparcia, ćwiczyłam, próbowałam i nagle coś zaczęło mi wychodzić – mówi Józefina Teodorczyk, jedna z autorek prac.

– Pracowałam jako nauczycielka języka polskiego i historii. W sztukach plastycznych byłam, jak to się mówi, noga. Tu dostałam pędzel, nożyczki, brystol i nawet się znalazłam w tym malowaniu – mówi Józefina Teodorczyk, jedna z 15 bohaterek wernisażu w Fundacji Zielona Arteterapia.

Za teatrem dla osób niepełnosprawnych Ex Animo oraz odbywającymi się od marca br. zajęciami artystycznymi dla seniorek stoi prezeska fundacji Monika Kurzyńska, pedagog, arteterapeutka, instruktorka teatralna i animatorka, pasjonatka terapii i integracji poprzez sztukę. Pisze projekty, prowadzi zajęcia, inspiruje ludzi do wspólnej pracy. – Przy czym w niektóre sfery w ogóle się nie wtrącam – zaznacza.

Tak było np. z zagospodarowaniem skarpy przed siedzibą fundacji przy ul. Dolnej 6. W otoczeniu drzew, krzewów i trawników powstał społeczny ogród terapeutyczny. Wiosną w prace zaangażowali się nie tylko podopieczni fundacji, ale też sąsiedzi z bloku. Posadzili m.in. kwiaty, zioła i pomidory.

– Mieszkają tu także ludzie samotni. Przychodzili, pytali, w końcu wraz z naszymi członkami włączyli się w zagospodarowanie terenu, a przecież chodzi o to, żeby nikt nie czuł się osamotniony – podkreśla Kurzyńska.

Sztuka jak lekarstwo

Wiosną w siedzibie fundacji zaczął się także dofinansowany przez miasto cykl zajęć plastycznych. Prace 15 zakwalifikowanych do zajęć zielonogórskich seniorek, prowadzonych przez psycholożki i terapeutki Martę Zajkowską, Barbarę Bugsalewicz i Natalię Keller, złożyły się na wernisaż. Otwarcie nastąpiło w niedzielne popołudnie (28 września) w ramach integracyjnego pikniku kwitnących idei.

Różnorodność form, technik oraz tematów obrazów, zdjęć i instalacji artystycznych połączyło poczucie, że sztuka uzdrawia.

– Po śmierci męża wróciłam do Zielonej Góry z Gdańska, gdzie przez wiele lat mieszkałam i pracowałem jako nauczycielka. Po przejściu na emeryturę w Trójmieście uczęszczałam na zajęcia Uniwersytetu III Wieku. Tu też próbowałam. Było to jednak dla mnie za dużo. Potrzebowałam spokoju, wyciszenia, czegoś bardziej kameralnego. Trafiłam do Fundacji i odnalazłam się. Chce mi się żyć. Jestem spełniona. W dużej mierze to zasługa pani Moniki, która jest taką osobą… przygarnia nas do siebie. Wysłucha, doradzi, pomoże – opowiada Józefina Teodorczyk, jedna z autorek.

Język polski i historia to jednak kawałek od tworzenia prac plastycznych?

– Tak, ale w myśl zasady trening czyni mistrza, podglądałam, korzystałam z profesjonalnego wsparcia, ćwiczyłam, próbowałam i nagle coś zaczęło mi wychodzić – mówi zielonogórzanka.

Ex Animo szykuje premierę

O ile w prowadzeniu zajęć plastycznych Fundację wspierają Marta Zajkowska i Barbara Bugsalewicz, o tyle teatr Ex Animo działa pod bezpośrednim okiem pani prezes. Grupę tworzy 12 dorosłych osób z niepełnosprawnościami, a ich spektakle od kilku lat wpisują się w kulturalny krajobraz Zielonej Góry.

– Pod względem prostoty i ludzkiej życzliwości jest to niesamowicie wdzięczna praca. Uczę się przy nich wdzięczności za życie – scharakteryzowała swoich podopiecznych prezeska w reportażu na antenie Radia Zachód.

W tym roku zespół przygotowuje nową premierę. – Tytułu jeszcze nie zdradzę. Pierwsze przedstawienie planujemy w grudniu, podczas Międzynarodowego Dnia Osób z Niepełnosprawnościami. To będzie duża artystyczna impreza w Planetarium Wenus lub Lubuskim Teatrze z udziałem wielu ośrodków w mieście – zapowiada Monika Kurzyńska.

Projekt Zielona Arteterapia – Ogród Społeczny dla Integracji i Ekologii sfinansowano ze środków Fundacji Enea – Energia Wspólnoty. Miasto sfinansowało utworzenie ogrodu terapeutycznego oraz realizowany od marca do końca br. cykl zajęć artystycznych dla seniorów.

(at)