24-letni Piotr Jastrzębski, absolwent I LO, już jako licealista zaczynał działalność gospodarczą. Ze swoim projektem wygrał ogólnopolski finał konkursu na Najlepsze Młodzieżowe Miniprzedsiębiorstwo. 18-letni Jakub Wawrzynowicz, uczeń „elektronika” zaczynał programować, gdy miał 12 lat. Chce rozwijać się w obszarze gier wideo. Wertuje programy, które promują startupowców.

Obaj spotkali się w trakcie wydarzenia Lubuskie. Meet Our Roots (21-23 września w Zielonej Górze, Łagowie i Świebodzinie). Idea całego przedsięwzięcia w uproszczeniu polega na tym, by Wawrzynowicz oraz jego rówieśnicy, uczniowie szkół średnich, w sposób bardziej świadomy planowali swoje zawodowe kariery.

300 par skarpet w jedną noc

Jastrzębski pracuje dziś w Poznaniu jako specjalista ds. eventów. W randze wiceprezesa wolontariacko i z olbrzymim zapałem działa w JA Alumni Poland, czyli fragmencie Junior Achievement Worldwide, jednej z największych na świecie organizacji non-profit zajmującej się edukacją młodzieży. JA Worldwide w ponad 100 krajach przygotowuje młodych ludzi do wejścia na rynek pracy – czy to w roli samozatrudnionych, czy też pracowników etatowych.

Ledwie kilka lat temu wiceprezes JA Alumni Poland sam mógł marzyć o biznesowej karierze. Spektakularnie wchodził w ten świat poprzez program Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości. Z projektem sprzedaży lifestylowych skarpet wygrał finał ogólnopolski i reprezentował kraj na europejskim finale w Belgradzie.

Wraz z przyjaciółmi stworzyli markę So!Socks. – Handlowaliśmy w formule B2B i B2C. Zaopatrywaliśmy m. in. zielonogórskie firmy. Zdarzyło się, że dzięki współpracy ze znanym influencerem w jedną noc sprzedaliśmy 300 par skarpet – opowiada Jastrzębski.

Trudny dla wielu firm okres pandemii sprawił, że więcej rekordowych nocy w So!Socks już nie było. Spółka zawiesiła działalność. Piotr nie został prywatnym przedsiębiorcą. Uznał jednak, że zebranymi doświadczeniami warto się podzielić.

– Uczniowie, którzy zgłaszają się do zróżnicowanych pod względem czasu trwania programów, utrzymują później kontakt, np. w grupach na WhatsApp. Nawiązują znajomości, mogą korzystać z warsztatów i mentoringu oraz wiedzy ekspertów naszych partnerów, wśród których są najbardziej rozpoznawalne światowe marki, np. FedEx i Coca-Cola. W Polsce z tego wsparcia korzysta dziś blisko 230 młodych osób. Nabierają umiejętności tworzenia i sprzedawania produktu – opowiada wiceprezes JA Alumni Poland.

Biegły w programowaniu

Anegdota. Kto zostaje programistą i nie musi się martwić ani o pracę, ani o zarobki? Szczęśliwiec, któremu rodzice nie mówili: „nie siedź tyle przed komputerem”.

Zespół Szkół Elektronicznych i Samochodowych w Zielonej Górze kształci asów tej dziedziny w profilowanych klasach technik-programista.

Czwartoklasista Jakub Wawrzynowicz nie żałuje, że wybrał edukację w „elektroniku”. W programie nauczania znalazł mnóstwo elementów, które pozwalają mu rozwijać pasję. Programowaniem zajmował się już jako 12-latek. Chce specjalizować się w obrębie gier wideo i serwerów do gier. Czy widzi się w roli startupowca i zamierza skorzystać z programów JA Alumni Poland?

– Mam pomysł na swoją zawodową przyszłość, opracowuję już projekty i powoli uruchamiam usługi. Przeglądam programy, które ułatwiają rozpoczęcie działalności gospodarczej, np. to, co proponuje fundacja Rafała Brzoski – opowiada czwartoklasista.

Spotkanie w „elektroniku” w ramach Lubuskie. Meet Our Roots – czy też otwiera nowe perspektywy? – Tak. Program wydaje się interesujący dla wszystkich, którzy w przedsiębiorczy sposób patrzą na ten świat – ocenia pasjonat programowania.

Oczywisty wybór: Zielona Góra Lubuskie

Meet Our Roots było pierwszym stacjonarnym wydarzeniem z udziałem uczestników programów sieci JA Alumni Europe w Polsce.

– Zielona Góra i region zasługują na promocję. Turystyka, przemysł, osobliwości – we wszystkich tych dziedzinach mamy się czym pochwalić. Nawiązaliśmy dobrą współpracę z władzami miasta i samorządem woj. lubuskiego. Dlatego wraz z członkami zarządu krajowej organizacji postanowiliśmy, że nasze debiutanckie międzynarodowe wydarzenie musi odbyć się właśnie tutaj – uzasadnia Piotr Jastrzębski.

30-osobowa grupa licealistów, ochotników z Polski, Niemiec i Malty najpierw w ramach integracji poznała Łagów, perłę Ziemi Lubuskiej, odwiedziła też lokalną winnicę. W Zielonej Górze gości przywitał wiceprezydent Marek Kamiński. – Przed wami mnóstwo inspirujących działań, interesujących spotkań i wartościowych rozmów, które przyniosą nowe pomysły i możliwości – mówił.

Po wizycie w Palmiarni uczniowie uczestniczyli w miejskiej grze terenowej, wspomnianych już warsztatach w Zespole Szkół Elektronicznych i Samochodowych. Zajęcia w Parku Naukowo-Technologicznym UZ oraz siedzibie Ekoenergetyki obejmowały z kolei badania żywności, eksperymenty akustyczne i składanie ładowarek do pojazdów elektrycznych.

Plan na ostatni dzień wydarzenia zakładał odwiedziny w firmie SECO/WARWICK w Świebodzinie, aby zaprezentować innowacyjne podejście i skalę działalności przemysłowej w regionie.

Jednym z głównych partnerów wydarzenia było miasto Zielona Góra. Prezydent Marcin Pabierowski objął przedsięwzięcie patronatem, a w organizację włączył się Zielonogórski Integrator Biznesowy.

(at)

Młodzi mają żyłkę do biznesu.

Fot. Bartosz Mirosławski/Fotografia do rodzinnego albumu – uczestnicy Lubuskie. Meet Our Roots w Palmiarni Zielonogórskiej.

Piotr Jastrzębski

Fot. Andrzej Tomasik

Piotr Jastrzębski

– Zielona Góra i region zasługują na promocję. Turystyka, przemysł, osobliwości – we wszystkich tych dziedzinach mamy się czym pochwalić.

Jakub Wawrzynowicz

Jakub Wawrzynowicz – Opracowuję już projekty i powoli uruchamiam usługi. Przeglądam programy, które ułatwiają rozpoczęcie działalności gospodarczej.