Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed ekstremalnymi, wręcz tropikalnymi upałami. W weekend w Zielonej Górze, termometry mogą przekroczyć 40 stopni Celsjusza. Taka wysoka temperatura to nie tylko śmiertelne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, ale i dla zwierząt. – Zadbajmy o naszych czworonożnych przyjaciół, ale i o owady – apeluje Joanna Liddane, społeczniczka z Ruchu Miejskiego i miejska radna.

Liddane prosi mieszkańców o uważność na potrzeby zwierząt. – Uczulam na to, że ekstremalny upał jest olbrzymim zagrożeniem. Rozejrzyjmy się w zielonogórskich sołectwach, bo być może za płotami bytują psy na łańcuchach w pełnym słońcu i pozbawione wody. W takiej sytuacji grozi im śmierć! – ostrzega społeczniczka. I uzupełnia: – Sołtysi mają olbrzymią rolę do odegrania, aby sprawdzić, czy zwierzętom nie dzieje się krzywda. Pamiętajmy, każdy z nas może położyć miseczkę z wodą na miejskich skwerach, w ogródku przy domku czy na działce. Skorzystają na tym ptaki np. gołębie oraz jeże. Miska z wodą przyda się na balkonie. Nie każdy o tym wie, że możemy pomóc owadom wystawiając płytkie naczynia z wodą.

Liddane podkreśla, że na deptaku działają kurtyny wodne, na obrzeżach są zbiorniki z wodą np. na Wagmostawie, ale w wielu częściach miasta jest jednak „piekarnik”, a tam woda dla zwierząt jest wręcz niezbędna.

W domu pamiętajmy o tym, żeby często wymieniać miski z wodą.

Społeczniczka dodaje, że obecnie psy mogą przebywać na łańcuchu maksymalnie 12 godzin na dobę. A łańcuch musi mieć przynajmniej trzy metry (nie krótszy). Przez kolejne godziny czworonóg musi się wybiegać. Przestrzeganie tej zasady jest ważne, zwłaszcza w upały, podobnie jak umieszczenie psów w cieniu, kiedy buda nie jest dobrym schronieniem (mocno nagrzewa się).

Jak w upały jeszcze zadbać o zwierzaki?

– Trzeba ograniczyć spacery, powinny być tylko rano i wieczorem, kiedy temperatura jest niższa. Każdy kto zna swojego psa i kota i zobaczy, że zwierzak dyszy, będzie wiedział, że jest za gorąco. Możemy kupić maty chłodzące – radzi Krzysztof Rukoić, dyrektor Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Zielonej Górze. – Proszę się nie martwić, że zwierzaki nie mają apetytu, w upały to normalne. Warto czasem podać zimny arbuz, a ja daję swojemu psu zimy jogurt!

(rk)

Fot. Pixabay

Fot. Pixabay